Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewica w PE nie odpuszcza rolnikom

Rolnikom udało się przebić ze swoimi postulatami na półtora miesiąca przed eurowyborami
Rolnikom udało się przebić ze swoimi postulatami na półtora miesiąca przed eurowyboramiGetty Images / fot. Thierry Monasse/Getty Images
24 kwietnia 2024

Europosłowie będą dziś głosować nad częścią ustępstw dotyczących wdrażania Zielonego Ładu w rolnictwie. Komisja Europejska zaproponowała je w odpowiedzi na masowe protesty

Po kilku miesiącach protestów środowisk rolniczych w całej UE, zwłaszcza na granicy z Ukrainą, Bruksela zaproponowała wiele odstępstw od coraz bardziej restrykcyjnych wymogów związanych z Zielonym Ładem. I tak – zgodnie z propozycją KE popartą przez państwa członkowskie – władze krajowe mogą luzować niektóre wymogi, których spełnienie warunkuje wypłatę dopłat. Zostały złagodzone poszczególne normy dobrego gospodarowania (GAEC) – np. rolnik sam zdecyduje, które gleby – sadząc określone rośliny – będzie chronił w danym sezonie. Do decyzji rolnika pozostanie też wybór, czy daną ziemię obsadzić różnymi roślinami, czy zdecydować się na płodozmian i zmienić jednolite zasadzenie co sezon. Dodatkowo rolnicy nie byliby zmuszani do zachowania określonej wielkości zasobów naturalnych (chodzi np. o zakaz ścinania drzew w okresie lęgowym). Żeby ich jednak do tego zachęcić, przewidziano dofinansowanie. Największą zmianą, bo dotyczącą ok. 65 proc. beneficjentów dopłat, jest jednak zwolnienie gospodarstw o powierzchni poniżej 10 ha z kontroli i kar, które byłyby nakładane w przypadku niespełnienia norm GAEC. Tak daleko idące propozycje zdaniem europosłów z grupy Zielonych, części socjalistów i demokratów (S&D) oraz Lewicy to krok wstecz w zielonej transformacji, która miała być flagowym projektem Komisji pod wodzą Ursuli von der Leyen.

Zielony hamulec

Czego się domagają lewicowe i zielone frakcje w PE? Między innymi wprowadzenia górnego limitu płatności bezpośrednich. W efekcie te z większych gospodarstw mogłyby zostać przekierowane do mniejszych. Ponadto chcą utrzymywania trwałych użytków zielonych, np. łąk i pastwisk, przywrócenia obowiązku ugorowania 4 proc. ziemi (nie może być ona w ogóle użytkowana) i zwolnienia z niego tylko małych gospodarstw, poniżej 20 ha. Chcą też wprowadzenia ocen wpływu działalności rolniczej na środowisko. Większość poprawek w imieniu frakcji S&D złożył poseł z jednego z nielicznych państw, w którym nie odnotowano ogólnokrajowych protestów – Holandii. Apetyt lewicowych i zielonych frakcji zaostrzyło jeszcze w ubiegłym tygodniu ujawnienie opinii Służby Prawnej PE, w której stwierdzono, że zmiany zaproponowane przez Brukselę wykraczają poza zobowiązania Komisji dotyczące celów środowiskowych i zmieniają na powrót kierunek polityki rolnej w stronę znoszenia obciążeń administracyjnych. Co istotne, Służba Prawna PE nie zakwestionowała zasadności propozycji Brukseli, które od kilku tygodni są podważane przez liczne organizacje zajmujące się ochroną środowiska.

Pozostało 69% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.