Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Smer zdemoralizował Słowację. Antysystem ją wykolei

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Od śmierci dziennikarza Jána Kuciaka minęło już 1,5 roku, a to morderstwo wciąż niesie ze sobą polityczne konsekwencje. Prokuratura oskarżyła o zlecenie zabójstwa Mariána Kočnera – szemranego biznesmena, który uchodził za nietykalnego i afiszował się bogactwem oraz pewnością siebie. Zgromadzone dowody nie tylko obarczają go odpowiedzialnością za śmierć Kuciaka, ale kreślą sieć powiązań między nielegalnym biznesem i władzą. W tym aparatem państwa obejmującym sądy, prokuraturę czy policję. Tym samym są też aktem oskarżenia wobec rządzącej od lat lewicowej partii Smer-SD i jej lidera Roberta Ficy. Przez Słowację przechodzi polityczna burza, na którą nakłada się kampania przed wyborami parlamentarnymi w lutym 2020 r. Smer jest liderem sondaży, ale nie może być pewnym wygranej. Opozycja udowodniła ostatnio, że potrafi wygrywać. W wyborach prezydenckich doświadczonego kandydata Smeru pokonała polityczna debiutantka Zuzana Čaputová, a w wyborach europejskich wygrała centrowo-liberalna koalicja PS-Spolu, z której Čaputová się wywodzi. Tegoroczne wybory prezydenckie i europejskie pokazały też jednak, jak dużą popularnością cieszą się politycy głoszący hasła ksenofobiczne i antysystemowe, czasem gotowi nawet wyprowadzić Słowację z UE i NATO. W wyborach prezydenckich na „antysystem” głosował co czwarty wyborca.

Ján Kuciak był jednym z wielu dziennikarzy, którzy opisywali skandaliczne przypadki bezkarności elit władzy. Dopiero jego zabójstwo sprawiło, że Słowacy masowo zaczęli interesować się skalą patologii, jaka dręczy ich kraj. Kolejne tygodnie dostarczają nowych kompromitujących Smer informacji. Choćby tę, że Marián Kočner, poprzez znajomego biznesmena z branży ochroniarskiej, miał swobodny dostęp do informacji o pracy policji. „Przypadkiem” szwagier tego biznesmena do niedawna stał na czele policji.

Smer traci wyborców, zwłaszcza młodych i lepiej wykształconych, i walczy o utrzymanie starszego elektoratu z mniejszych miejscowości, który postrzega partię rządzącą jako gwaranta stabilności i przewidywalności. Przyczyniła się do tego sprawna polityka gospodarcza lewicy, której wyraźnym elementem były programy socjalne. Smer, zachowując zdrowe finanse publiczne, przez lata podnosił emerytury i płacę minimalną, a uczniom, studentom i emerytom (również z pozostałych państw UE) fundował darmowe przejazdy koleją. Elementem tej stabilności są też bezproblemowe relacje lewicy z Kościołem – dzięki czemu Smer pozostaje numerem jeden dla praktykujących katolików.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.