Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsza fala nas podmyła. Druga – zatapia

Pracownicy branży organizowania imprez protestują na ulicach Bristolu, 12 października 2020 r.
Pracownicy branży organizowania imprez protestują na ulicach Bristolu, 12 października 2020 r.
15 października 2020

Jesienne uderzenie koronawirusa okazało się groźniejsze niż wiosenne. Coraz częściej pada słowo „lockdown”, którego dotychczas władze unikały jak ognia

Doskonałym przykładem jest Wielka Brytania. Tamtejsi eksperci skupieni w jednym z ciał doradczych rządu zarekomendowali sięgnięcie po najbardziej drastyczny środek izolacji społecznej, by zdusić liczbę osób łapiących wirusa. Od trzech tygodni liczba dziennie wykrywanych przypadków jest wyższa od 7 tys., czyli rekordu z czasu pierwszej fali. Ostatnio sięgnęła nawet 17 tys.

Z tego względu naukowcy z zespołu SAGE (Scientific Advisory Group for Emergencies, doradcza grupa naukowa ds. kryzysowych; skrót jednocześnie jest słowem „mędrzec”) zaproponowali dwu- albo trzytygodniowy lockdown, który nazwali „bezpiecznikiem”. Ich zdaniem pozwoliłby na spowolnienie tempa pandemii, ale przede wszystkim zminimalizowałby ryzyko zawału w służbie zdrowia, a to perspektywa bardzo realna wobec wyrwania się wirusa spod kontroli.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.