Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Liczy się treść specyfikacji, a nie idea zamawiającego

27 czerwca 2018

Zamówienia publiczne

Organizator przetargu nie może w jego trakcie rozszerzać wymagań postawionych przedsiębiorcom.

Wojskowa baza lotnicza w Królewiu Malborskim zorganizowała przetarg na usługi sokolnicze. Chodzi o wykorzystanie sokołów do odstraszania innych ptaków, które mogłyby stanowić zagrożenie dla startujących i lądujących samolotów. Chociaż drapieżniki nie miały polować, a tylko krążyć nad lotniskiem, to jednak jednostka postawiła wykonawcom warunek posiadania zezwolenia na łowienie zwierzyny przy użyciu ptaka.

Potencjał sokolnika

Przedsiębiorca, który złożył ofertę, sam takiego zezwolenia nie posiadał. Przepisy zezwalają jednak w takich sytuacjach skorzystać z potencjału innych osób. I tak też zrobił wykonawca. Przedstawił zezwolenie wydane na zaprzyjaźnionego sokolnika, jednocześnie załączając zawartą z nim umowę-zlecenie.

Zastrzeżenia jednostki wojskowej wzbudził okres, na który zawarto tę umowę. Były to jedynie trzy miesiące, tymczasem usługa odstraszania ptaków miała trwać dłużej. Na tej podstawie firma została wykluczona z przetargu. Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej nie było ku temu podstaw.

- Dla spełnienia postawionego warunku wymagane było tylko i wyłącznie przedłożenie określonego dokumentu. Żadnych innych wymogów zamawiający w tym zakresie nie postawił. Nie może więc, na etapie oceny i badania ofert, tego warunku rozszerzyć - uzasadniła wyrok przewodnicząca składu orzekającego Małgorzata Rakowska.

Płoszenie bez zezwolenia

Przedstawiciele bazy lotniczej tłumaczyli, że chodziło im o to, by warunki były spełniane przez cały okres realizacji usługi, a nie tylko przez pierwsze jej trzy miesiące.

- Istotne jest jednak to, co zostało jednoznacznie sformułowane w treści specyfikacji, a nie to, jaka była idea, skoro nie została nigdzie uzewnętrzniona - odpowiedziała przewodnicząca.

Jednocześnie zwróciła uwagę, że zlecenie nie będzie polegać na polowaniu, tylko na płoszeniu ptaków. Ma je wykonywać przedsiębiorca, który złożył ofertę, a nie osoba posiadająca zezwolenie na polowania. Ta będzie wykorzystywana jako "pomoc w pracy sokolnika". Zdaniem KIO jest to dopuszczalne, gdyż zgodnie z ustaloną linią orzeczniczą podmiot użyczający swojego potencjału nie musi być obligatoryjnie podwykonawcą.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.