Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysokiej klasy specjaliści nie pracują za minimalne wynagrodzenie

27 czerwca 2018

Krajowa Izba Odwoławcza o rażąco niskiej cenie

Skoro do realizacji zamówienia wymagane są specjalistyczne kwalifikacje i ekspercka wiedza pracowników, to trudno zakładać, by zadowalali się oni zapłatą na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Może to być jedna z przesłanek przesądzających za uznaniem proponowanej w przetargu ceny za rażąco niską, co oznacza konieczność odrzucenia oferty.

W przetargu na zarządzanie projektem informatycznym współfinansowanym ze środków unijnych i jego promocję najkorzystniejsza cena wyniosła zaledwie 30 proc. szacunkowej wartości zamówienia. Zamawiający obliczał, że wraz z podatkiem będzie musiał zapłacić ok. 2,1 mln zł. Tymczasem jedna z firm zaproponowała kwotę na poziomie 611 tys. zł. Drugi przedsiębiorca złożył ofertę na kwotę 1,9 mln zł.

W tej sytuacji najkorzystniejsza oferta wzbudziła zastrzeżenia zamawiającego, który wezwał wykonawcę do złożenia szczegółowych wyjaśnień dotyczących ceny. Chociaż w przekazanym mu piśmie zabrakło wielu informacji, uznał on wyjaśnienia za satysfakcjonujące i zdecydował się nie odrzucać oferty. Odwołanie od tej decyzji złożył konkurencyjny wykonawca. Mimo że nie miał wglądu do wyjaśnień (ich jawność wyłączono jako tajemnicę przedsiębiorstwa), to uznał, że usługi nie da się wykonać za tak niską kwotę.

Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) wyjaśnienia przedstawione przez zwycięską firmę były niewystarczające. Organizator przetargu domagał się szczegółowych wyliczeń z rozbiciem na poszczególne pozycje kosztów. Przedsiębiorca uznał zaś, że nie ma podstaw prawnych do takiego żądania. Mimo to przedstawił pewne wyliczenia, które następnie objął klauzulą poufności.

Skład orzekający przyznał, że wyliczenia te rzeczywiście mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa i dlatego nie odwoływał się w wyroku do konkretnych kwot. Zwrócił natomiast uwagę, że wykonawca nie podał wielu żądanych informacji. Przykładowo nie wskazał kosztów amortyzacji środków trwałych. Twierdził, że takie koszty nie występują. Nie przekonało to jednak KIO, która zwróciła uwagę, że chodzi o sprzęt, taki jak komputery, oprogramowanie czy wyposażenie biur. Z kolei kwota przeznaczona na wynajem biur mogła, zdaniem izby, co najwyżej pokryć koszty wynajmu samych pomieszczeń, bez niezbędnych środków do pracy i wyposażenia. Ogólnikowa informacja, że biura te będą też wykorzystywane do innych zadań, jest zaś nieprzekonujące i co więcej, niezgodne z wymogami specyfikacji, gdyż wymagano w niej pełnej możliwości dysponowania biurem przez 23 miesiące trwania umowy.

Zamawiający chciał też rozbicia kosztów na kwoty ponoszone z tytułu zużycia materiałów, energii, podatków, poszczególnych rodzajów wynagrodzeń pracowników i ubezpieczeń społecznych. Przedsiębiorca nie zrobił tego, poprzestając na stwierdzeniu, że wszystkie te koszty doliczył do innych pozycji swych kalkulacji. To jednak, zdaniem izby, nie zwalniało go z przedstawienia wyliczeń sporządzonych w sposób, jakiego domagał się zamawiający.

Zgodnie z przepisami - oceniając wyjaśnienia, zamawiający ma obowiązek wziąć pod uwagę obiektywne czynniki, w szczególności oszczędność metody wykonania zamówienia, wybrane rozwiązania techniczne, wyjątkowo sprzyjające warunki wykonania zamówienia dostępne dla wykonawcy, oryginalność projektu wykonawcy oraz wpływ ewentualnej pomocy publicznej. W tym przetargu, zdaniem izby, zamawiający był zbyt pobłażliwy w ocenie wyjaśnień. Po pierwsze były one niepełne i brakowało wielu wymaganych informacji, po drugie zaś analiza tych, które przedstawiono, potwierdzała wątpliwości co do realności ceny.

Jednym z argumentów, które przekonały skład orzekający o tym, że cena jest rażąco niska, były proste działania matematyczne. Zbiorczą kwotę wskazaną jako wynagrodzenia dla pracowników podzielono przez iloczyn liczby osób, które miały realizować zamówienie i miesięcy jego trwania. Okazało się, że dałoby to wynik około 1500 zł na jednego pracownika, czyli kwotę odpowiadającą minimalnemu wynagrodzeniu. Zdaniem KIO to niemożliwe, by osoby które muszą posiadać specjalistyczną wiedzę, wykształcenie i kwalifikacje, zarabiały tak mało. Same zaś stwierdzenia, że niższe koszty wynikają "z założeń biznesowych", "wykorzystania know-how" czy wcześniej opracowanych dokumentów analitycznych, są zbyt ogólne, by mogły stanowić dowód potwierdzający, że cena jest realistyczna.

z 19 stycznia 2012 r., sygn. akt KIO 44/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.