Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Nie zawsze trzeba organizować przetargi na polisy

12 sierpnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

– W ramach naszego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych TUW działa siedem Związków Wzajemności Członkowskiej utworzonych przez przedstawicieli gmin z terenu danego województwa lub powiatu – mówi Wojciech Czapiński, członek zarządu TUW TUW.

Dodaje, że w ramach ZWC najczęściej ubezpieczane jest mienie gminy oraz odpowiedzialność cywilna.

– Obserwujemy wzmożone zainteresowanie tworzeniem ZWC, nie tylko po stronie samorządu terytorialnego – mówi Wojciech Czapiński.

Ale wciąż widać spore opory w samorządach przed wykorzystaniem tej furtki jako sposobu na uniknięcie pracy związanej z organizowaniem przetargów.

Na przykład gmina i miasto Olkusz po trzyletnim okresie ubezpieczenia w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych Concordia Polska właśnie rozstrzygnęły kolejny przetarg na ubezpieczenie.

– Zrobiliśmy to z pełną świadomością, gwarantując tym samym przejrzystość wydatkowania środków publicznych przy zachowaniu podstawowych zasad uczciwej konkurencji i równego traktowania podmiotów gospodarczych – mówi Adriana Solecka, Sekretarz Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu.

Dodaje, że udzielenie zamówienia publicznego w drodze przetargu nieograniczonego według jednoznacznych kryteriów oceny ofert określonych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia pozwoliło na wybór najkorzystniejszej oferty ubezpieczeniowej. Tym razem okazało się, że wybór padł również na towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych, ale wygrał TUW TUW, którego oferta otrzymała 98 pkt (60 za cenę i 38 za akcept klauzul dodatkowych). W przetargu wzięła też udział TUW Concordia oraz towarzystwa działające w formie spółek akcyjnych: Uniqa, Inter Risk i PZU. To pokazuje, że rzeczywiście oferta raz wybranego towarzystwa niekoniecznie musi być najbardziej atrakcyjna w długim okresie.

Choć można znaleźć też przeciwne przykłady. Na przykład gmina Chełmno w 2006 i w 2008 roku przeprowadziła przetargi na ubezpieczenie mienia i odpowiedzialności cywilnej. Obydwa wygrało Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych. W 2006 roku 56,57 tys. zł składek było najkorzystniejszą ofertą o najniższej cenie, akceptującą wszystkie klauzule oraz najniższe franszyzy. W 2008 roku Concordia wygrała przetarg, oferując nieznacznie wyższe składki (69,94 tys. zł wobec 68,91 tys. zł konkurencyjnej Ergo Hestii), ale ponieważ cena stanowiła tylko 60 proc. wagi oceny oferty, wybrano Concordię ze względu na zaakceptowanie większej liczby klauzul dodatkowych. Pozostali konkurenci oferowali już znacznie wyższe stawki: Uniqa 76,5 tys. zł, a TU PZM nieco ponad 100 tys. zł.

Tu jednak również samorząd nie zdecydował się na wybór towarzystwa w try-bie bezprzetargowym przez uzyskanie statusu członka TUW czy ZWC.

– Powołanie związku wzajemności członkowskiej w ramach TUW i uczestniczenie w nim na zasadzie członka wiązałoby się z udziałem w pokrywaniu strat towarzystwa przez wnoszenie dodatkowej składki, co nie byłoby opłacalne dla gminy – mówi Adriana Solecka.

Rzeczywiście takie ryzyko istnieje, jeśli taka zasada jest zapisana w statucie towarzystwa. Tak jest np. w TUW TUW czy TUW TUZ, ale już np. w TUW Concordia statut nie przewiduje możliwości dopłat dla zwykłych członków, a jedynie członków ZWC. Warto jednak podkreślić, że tworząc ZWC, strony mogą ukształtować statut w sposób dowolny, a więc zapisać wyłączenie ryzyka pokrywania strat w przypadku wyższej szkodowości. Jednocześnie może pozostać zapis mówiący o zwrocie części składki w przypadku mniejszej liczby szkód. Statut towarzystwa może przewidywać zmniejszenie świadczeń towarzystwa na rzecz członków z tytułu ubezpieczeń, chyba że przewiduje on nieograniczony udział członków w pokryciu straty w technicznym rachunku ubezpieczeń. Jak więc widać, konstrukcje statutu takiego ZWC mogą być różne. Przy czym trzeba pamiętać, że cesja ryzyka ewentualnych dopłat na TUW w przypadku dużej liczby szkód członków ZWC kosztuje i ewentualne zwroty składek mogą być wtedy mniejsze.

Mimo wszystko założenie ZWC może się gminom opłacać, bo praktyka pokazuje, że bardzo często mają one bardzo mało szkód. Na przykład wspomniany Olkusz za ubezpieczenie w 2006 roku zapłacił 186,99 tys. zł, a do tej pory w formie odszkodowań dostał około 60 tys. zł. Oczywiście ewentualny zwrot nie byłby prostą różnicą między składkami a odszkodowaniami, bo trzeba odliczyć np. koszty reasekuracji czy administracji, ale przykłady działających TUW i ZWC pokazują, że jest to opłacalne. Na przykład TUW Pocztowe założone przez Pocztę Polską w latach 2004–2008 zwróciło Poczcie prawie 8,5 mln zł. W działającym dziesięć lat dłużej TUW Cuprum (założonym przez KGHM) te zwroty sięgnęły do tej pory prawie 97 mln zł. Widać więc, że jeśli tylko gmina ma niższą niż rynkowa szkodowość, założenie ZWC może być opłacalne. Problem w tym, że założenie ZWC jest możliwe nie tylko pod tym warunkiem.

– Minimalna wartość składki rocznego przypisu, by utworzyć ZWC, stanowi naszym zdaniem kwotę 2 mln zł – mówi Joanna Kościuk, dyrektor biura zarządu i marketingu w TUW Cuprum.

Z kolei eksperci TUW Pocztowe szacują, że minimalna składka roczna to około 1mln zł.

– Im większy związek wzajemności członkowskiej oraz liczba związków w towarzystwie, tym większy tzw. efekt skali – czyli obniżenie zarówno kosztów działalności ubezpieczeniowej, jak i obniżenie kosztów ubezpieczenia poszczególnych wspólnot. Wpływa to oczywiście na zwiększenie pojemności ubezpieczeniowej oraz obniżenie kosztów reasekuracji skutkujących zmniejszeniem efektywnego kosztu ubezpieczenia – mówi Joanna Kościuk.

Dodaje, że jej firma interesuje się ubezpieczaniem samorządów i podległych im jednostek samorządowych, ale problemem jest jednak uzyskanie populacji związku samorządowego, który generowałby minimalną kwotę rocznego przypisu składki.

– W czasach ekonomicznego kryzysu i powszechnej konieczności szukania oszczędności liczymy na wzrost świadomości w zakresie ubezpieczeń wzajemnych – zarówno wśród zarządów dużych przedsiębiorstw, jak i władz samorządowych – mówi Joanna Kościuk.

e863db4f-4121-46a0-b08d-715afdae19b1-38908038.jpg

1–2 mln zł – przy takich rocznych składkach za ubezpieczenia można rozważyć powołanie związku wzajemności członkowskiej w ramach Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.