Protesty przechodzą do historii
Wykonawcy, którzy uważają, że w postępowaniu o zamówienie publiczne doszło do nadużycia przez zamawiającego prawa, nie będą już mogli wnosić protestów.
Sejm w minionym tygodniu przyjął nowelizację ustawy - Prawo zamówień publicznych. Wynika z niej m.in., że z trzech środków ochrony prawnej pozostaną tylko dwa - odwołanie składane do Krajowej Izby Gospodarczej i skarga do sądu okręgowego. Przedsiębiorca uzyska prawo wnoszenia odwołań w formie elektronicznej z bezpiecznym podpisem kwalifikowanym. KIO będzie mogła orzekać wobec zamawiających kary finansowe w wysokości do 10 proc. wartości wynagrodzenia wykonawcy, gdy doszło do naruszenia niektórych procedur zamówieniowych. Izba zacznie, co do zasady, orzekać w składzie jednoosobowym, a nie trzyosobowym, jak jest dziś. W wyjątkowych przypadkach i precedensowych sprawach prezes KIO będzie mógł zdecydować o powołaniu do składu trzech osób. Postępowania mają zyskać na przejrzystości, np. poprzez umożliwienie publikowania ogłoszeń w postępowaniach, które nie są konkurencyjne. Intencją autorów nowelizacji było przyspieszenie procedur zamówieniowych w celu zintensyfikowania procesu prowadzenia inwestycji. Temu ma służyć np. jednoznaczne określenie okresu zawieszenia możliwości zawarcia umowy o zamówienie publiczne po wyborze najkorzystniejszej oferty (10 dni) oraz ustalenie, że termin składania ofert wyniesie - 22 dni, termin na złożenie odwołania 10 dni, plus 15 dni na jego rozpatrzenie. Autorzy nowelizacji zakładają, że zamówienia publiczne o najwyższych wartościach powinny trwać najwyżej ok. 60 dni.
Ustawa trafiła teraz do Senatu. Nowe przepisy mają wejść w życie 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Jerzy Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu