Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządowcy unikną kar za nie swoje błędy

29 czerwca 2018

ZA NIEDOSTOSOWANIE polskiego prawa do prawa unijnego odpowiada rząd

Rząd chce odstąpić od wymierzenia kar samorządom, które stosując prawo krajowe, naruszyły przepisy unijne. W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego trwa gorączkowa weryfikacja kolejnych urzędów.

Kontrolowane samorządy, stosując do 2008 r. przepisy krajowe przy realizacji projektów dofinansowywanych z UE, naruszały postanowienia unijnych dyrektyw, za co grożą karne odsetki. Chodziło o sposób ogłaszania przetargów na inwestycje finansowane z pieniędzy UE.

Jednak winę za to ponosi ustawodawca. Chodzi o dwie dyrektywy, które choć wdrożono do prawa polskiego w 2006 r., to przez kolejne dwa lata nie zapewniały pełnej zgodności naszego prawa z przepisami unijnymi.

Spytaliśmy, kto odpowiada za zaistniałą sytuację. - Odpowiedzialność ponoszą Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które pełniło rolę wiodącą przy nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych w 2006 r., oraz Urząd Zamówień Publicznych - przyznaje Anita Wichniak-Olczak z UZP.

Teraz MRR prowadzi dokładną weryfikację wszystkich nieprawidłowości. Nieoficjalnie mówi się nawet o 100 samorządach, choć może być ich jeszcze więcej. - W związku z trwającą weryfikacją nie jest możliwe określenie ostatecznej liczby beneficjentów, w odniesieniu do których można mówić o naruszeniach wynikających z niedostosowania przepisów prawa krajowego do przepisów UE - mówi Stanisław Krakowski z biura prasowego resortu.

Mimo że procedura wszczęta przez MRR wciąż trwa, w przypadku projektów z lat 2004 - 2006 Ministerstwo Finansów już zgodziło się na pokrycie zobowiązań beneficjentów przez budżet państwa. Jeśli chodzi o projekty realizowane po 2007 r., resort wyraził wstępną zgodę. - Dotyczy to wyłącznie przypadków, w których z dostępnych dokumentów wynika, że polski system prawny nie był dostosowany do ustawodawstwa unijnego - poinformował nas resort.

O tym, jak duże problemy sprawia samorządom biurokracja przy wykorzystywaniu unijnych funduszy informowaliśmy już w kwietniu. Wtedy zagrożonych karami wskutek uchybień proceduralnych było ok. 140 urzędów. Część rozmówców argumentowała, że winne są przepisy sprzeczne z wymogami unijnymi - tak było np. w przypadku Kłobucka, któremu groził zwrot 0,5 mln zł dotacji, czy Raciborza, który za utworzenie Centrum Dziedzictwa Kulturowego wartego 24 mln zł miał dopłacić 120 tys. zł kary.

- To dobrze, że rząd bije się w pierś - mówi Jerzy Zająkała, wójt gminy Łubianki, który zapowiadał skargę do Trybunału Konstytucyjnego, w razie gdyby w życie weszła reguła ograniczająca wydatki samorządów. - Wszyscy się uczymy, ale chodzi o to, by koszty tej nauki nie obciążały samorządów - dodaje.

Dyrektywy unijne, by zacząć obowiązywać, muszą zostać implementowane do wewnętrznego prawa państwa członkowskiego. Dyrektywa klasyczna 2004/18/WE oraz dyrektywa sektorowa 2004/17/WE (obie dotyczą koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych) zostały wdrożone do polskiego prawa w 2006 r. Ale już w roku 2007 Komisja Europejska wystąpiła do Polski z uwagami dotyczącymi zgodności niektórych przepisów ustawy - Prawo zamówień publicznych z postanowieniami ww. dyrektyw. Dlatego w 2008 r. znowelizowana została ustawa - Prawo zamówień publicznych. Celem tej nowelizacji było zapewnienie w zakresie wskazanym przez KE pełnej zgodności prawa polskiego z prawem unijnym. Weryfikacja prowadzona przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dotyczy 120 beneficjentów, z czego ok. 100 to samorządy. Liczba ta może się jeszcze zwiększyć.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.