Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnik, który uwzględni zarzuty stron, nie zawsze uniknie rozprawy

1 lipca 2018

Organizatorzy przetargów coraz częściej zgadzają się z zastrzeżeniami stawianymi przez przedsiębiorców. Jeśli jednak chociaż jedno z nich budzi wątpliwości, sprawa i tak musi trafić do KIO. A to generuje koszty

Po wpłynięciu do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) odwołania w sprawie przetargu, zamawiający dostają czas na ustosunkowanie się do zarzutów. Jeśli uwzględnią wszystkie przed otwarciem rozprawy, postępowanie jest umarzane, a rozprawa nie dochodzi do skutku. I jak pokazują statystyki, dzieje się tak coraz częściej. O ile w 2010 r. umorzono z tego powodu 10 proc. odwołań, o tyle w ubiegłym roku już 15 proc. Oznacza to więc pięćdziesięcioprocentowy wzrost.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.