Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez kontroli etaty w przetargach będzie można łatwo obejść

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

PROBLEM: Trwają prace nad zmianą ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.). Projekt nowelizacji przewiduje m.in., że zamawiający będzie mógł zastrzec (o ile będzie to uzasadnione rodzajem wykonywanych czynności), aby wykonawca zatrudniał na podstawie umów o pracę. Wymóg ma dotyczyć osób bezpośrednio zaangażowanych w realizację zamówienia publicznego na roboty budowlane lub usługi.

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.217000200.806.jpg@RY2@

W trakcie realizacji zamówienia konkretni pracownicy będą mogli się zmieniać - mówi Włodzimierz Dzierżanowski, prezes Grupy Doradczej Sienna. Dodaje także, że jeżeli zamawiający postawi warunek zatrudniania na etat, to będzie miał roszczenie, aby przez cały czas trwania zamówienia taki stan był utrzymany. Tyle teoria. W praktyce bowiem planowana regulacja rodzi wiele pytań i wątpliwości, bo jeśli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, to istnieje zagrożenie, że wymóg zatrudniania na etat będzie omijany. Jak? Prezentujemy to na schemacie i jednocześnie odpowiadamy na poniższe pytania:

Kto będzie kontrolował, czy zatrudnianie jest rzeczywiście na etat, i jakie konsekwencje poniesie przedsiębiorca naruszający ten wymóg?

Czy wykonawcy będą mogli skorzystać z usług agencji pracy tymczasowej, a tym samym zredukować koszty i nie wiązać sobie rąk kodeksem pracy?

Czy przepisy pozwalają omijać wprowadzone wymagania, np. poprzez wejście we współpracę na zasadach samozatrudnienia?

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.217000200.807.jpg@RY2@

Tak będzie po zmianie przepisów

OPINIE EKSPERTÓW

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.217000200.808.jpg@RY2@

Patrycja Zawirska radca prawny kierujący departamentem prawa pracy w Kancelarii K&L Gates

Celem wprowadzanych zmian jest m.in. zwiększenie wpływów budżetowych (składki ZUS, podatki) oraz zapewnienie gwarancji - przede wszystkim płacowych (wynagrodzenie minimalne). Dodatkowo zaś chodzi o ukrócenie cen dumpingowych, opierających się m.in. na zatrudnianiu na podstawie umów cywilnoprawnych, np. zlecenia lub o dzieło. Kryterium ceny, bez dodatkowych obostrzeń, prowadziło dotychczas niejednokrotnie do proponowania absurdalnie niskich kosztów wykonania zamówienia. Zdarzały się przypadki, gdy godzina pracy osób zatrudnionych przez wykonawcę była wyceniana na symboliczną złotówkę. Tych osób nie chroniły przecież przepisy płacowe prawa pracy.

Dotyczyło to także zatrudnionych na umowy cywilnoprawne przez stające do przetargu agencje pracy tymczasowej. Po nowelizacji współpraca z takimi agencjami może okazać się niemożliwa. Będzie tak wtedy, gdy zamawiający wyłączy możliwość współpracy z podmiotami zatrudniającymi na umowy cywilnoprawne. W takim przypadku na zlecenie będą mogły liczyć wyłącznie agencje, które zaproponują świadczenie konkretnej usługi rękoma osób zatrudnionych na umowy o pracę. Innymi słowy, w związku z wejściem nowelizacji w życie agencje pracy tymczasowej będą mogły być ograniczone przez zamawiającego w stosowaniu umów cywilnoprawnych - na zasadach ogólnych dotyczących wszystkich wykonawców lub podwykonawców.

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.217000200.809.jpg@RY2@

Paweł Ziółkowski specjalista w zakresie podatków i prawa pracy

Nowelizacja z jednej strony propaguje zawieranie umów o pracę. Jest to umowa zapewniająca najszerszą ochronę dla osób wykonujących pracę, więc można uznać to za przejaw opiekuńczości państwa. Z drugiej strony stosunek pracy jest droższy od umów cywilnoprawnych, wobec czego można się spodziewać, że wykonawcy będą zatrudniać na część etatu albo będą żądać wyższego wynagrodzenia - w tym ostatnim przypadku wzrosną wydatki publiczne. Budżet jednak odzyska nadpłaconą kwotę w formie podatku i składek ZUS.

Jest to także przejaw niechęci do umów śmieciowych. Określenie to stosuje się najczęściej do umów cywilnoprawnych, podczas gdy to nie umowy są śmieciowe, tylko ich warunki - dobrze płatne zlecenie lub dzieło jest z reguły lepsze od niskopłatnej pracy.

Ustawodawca używa w uzasadnieniu zwrotów sugerujących, iż praworządni obywatele powinni zawierać wyłącznie umowy o pracę, a "tolerowanie nieformalnego zatrudnienia na rynku zamówień publicznych niesie ze sobą osłabienie pewności obrotu gospodarczego".

Tymczasem zawieranie umów-zleceń lub o dzieło nie jest zakazane, a w niektórych przypadkach wręcz wskazane.

Istotne jest przy tym, że granica między warunkami zawierania umowy o pracę i umowy-zlecenia jest dość nieostra - w praktyce każda umowa-zlecenie posiada mniejsze lub większe cechy umowy o pracę. Istnieje zatem ryzyko, że zamawiający (przynajmniej niektórzy) mogą nadużywać tego warunku.

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.217000200.810.jpg@RY2@

prof. Przemysław Szustakiewicz z Uczelni Łazarskiego

Moim zdaniem dodawany do ustawy przepis ma znaczenie zwłaszcza na etapie początkowym, tzn. kiedy wykonawca musi przedłożyć zamawiającemu dokumenty potwierdzające spełnienie postawionych wymagań. W polskim systemie zamówień publicznych to zamawiający bada realizację zamówienia, tak i jak spełnienie warunków postawionych wykonawcy.

Wprowadzając wymóg zawierania umów o pracę, ustawodawca ma na celu zwiększenie zatrudnienia pracowniczego. Przy ustaleniu przez zamawiającego takiego warunku, jego nierespektowanie nie będzie proste, zwłaszcza pamiętając o wymaganiach stawianych przez kodeks pracy. Ponadto część zatrudnionych, zdając sobie sprawę z nowej regulacji, może nie chcieć świadczyć pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Jeżeli wystąpiłoby takie zjawisko, zwłaszcza przy robotach budowlanych, wprowadziłoby zakłócenia w realizacji zamówienia, co w ostatecznym etapie mogłoby nawet spowodować wpisanie danego wykonawcy lub podwykonawcy na czarną listę. W trakcie zaś wykonywania zamówienia spowodować mogłoby odstąpienie od umowy. Moim zdaniem rozwiązanie to jest bardzo pozytywne dla gospodarki. Umowy o pracę stabilizują rynek pracy. Zatrudnieni chętniej dokonują zakupów, są dobrymi kredytobiorcami. Z przeprowadzonych badań wynika, że zatrudnieni na umowy o pracę chętniej wstępują w związki małżeńskie. A stabilność taka wpływa pozytywnie na całość gospodarki.

Oprac. M.L.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.