KIO o braku możliwości prowadzenia negocjacji przy poprawianiu omyłek
TEZA: Korekta nieistotnej omyłki w ofercie nie może wiązać się z negocjowaniem jej treści. Przy ocenie, jak błąd można poprawić, należy brać pod uwagę całokształt dokumentów. Jeśli się okaże, że po zmianie nazwy sprzętu nie obejmowałby go certyfikat bezpieczeństwa, to może to stanowić przeszkodę w dokonaniu zmian.
Sygn. akt 996/14
z 2 czerwca 2014 r.
Przetarg dotyczył dostawy urządzeń i oprogramowania do centrum przetwarzania danych. Elementem tego zamówienia były też specjalne przełączniki umożliwiające podłączenie określonej liczby serwerów. W formularzu ofertowym, w rubryce dotyczącej tego przełącznika wykonawca wpisał nazwę KL 1508AiM. Zamawiający po sprawdzeniu nabrał wątpliwości, czy urządzenie o takim oznaczeniu spełnia jego wymagania. Poprosił o wyjaśnienia przedsiębiorcę. Ten zaś odpowiedział, że doszło do oczywistej omyłki. Zamiast nazwy wpisanej w ofercie powinno zostać wpisane urządzenie oznaczone: KL 1516AiM. To, które omyłkowo wskazano za pierwszym razem, rzeczywiście nie spełnia wymagań specyfikacji, gdyż pozwala na podłączenie 128 serwerów. Zamiarem wykonawcy było wskazanie drugiego urządzenia, które pozwala na podłączanie wymaganych 256 serwerów.
Zamawiający uznał, że w tej sytuacji oferta nie odpowiada treści specyfikacji i musi zostać odrzucona. Ponieważ nie złożono żadnej innej - jednocześnie podjął decyzję o unieważnieniu przetargu.
Przedsiębiorca w odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przekonywał, że owszem w ofercie znalazł się błąd, ale możliwy do poprawienia. Powołał się na art. 87 ust. 2 pkt 3 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.; dalej: p.z.p.). Zgodnie z tym przepisem zamawiający jest zobligowany do poprawiania innych omyłek polegających na niezgodności oferty ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia, o ile nie spowoduje to istotnych zmian w treści oferty.
Zdaniem firmy poprawienie omyłki nie powodowałoby istotnych zmian w ofercie. Wartość przełącznika stanowiła bowiem zaledwie 0,3 proc. wartości całej oferty. Co więcej - urządzenie to nie jest istotnym elementem przedmiotu zamówienia.
Skład orzekający nie podzielił tej argumentacji. Zwrócił uwagę, że omyłki, o jakich mowa w art. 87 ust. 2 pkt 3 p.z.p., muszą mieć taki charakter, aby zamawiający mógł je poprawić samodzielnie, bez udziału wykonawcy. Innymi słowy organizator przetargu powinien sam wiedzieć, jak skorygować błąd. Tymczasem w tym wypadku nie mógł wiedzieć, że intencją wykonawcy było wpisanie akurat takiego modelu urządzenia, o jakim wspomniał on w wyjaśnieniach.
Poprawki muszą stanowić odzwierciedlenie złożonego przez przedsiębiorcę oświadczenia woli wyrażonego w ofercie. Nie mogą też oznaczać prowadzenia negocjacji z wykonawcą.
Zdaniem izby z treści oferty jednoznacznie wynika, że firma zaoferowała przełącznik pozwalający na podłączenie 128 serwerów, a więc niespełniający wymagań stawianych w specyfikacji. Co więcej - nawet gdyby dopuścić możliwość poprawienia błędu i wpisania zamiast niego właściwego urządzenia, to również nie spełniałoby ono warunków sformułowanych przez zamawiającego. Żądał on bowiem, by oferowane urządzenia miały certyfikat bezpieczeństwa CE. Tymczasem w dokumencie dołączonym do oferty nie wskazano przełącznika, który miał zastąpić błędny. Podstawę oceny co do zgodności ze specyfikacją stanowią zaś nie tylko oświadczenia wykonawcy zawarte w formularzu oferty, lecz także całokształt dołączonych do niej dokumentów.
@RY1@i02/2014/155/i02.2014.155.21500080b.803.jpg@RY2@
Linia orzecznicza
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu