Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Spór o to, kogo obciąża ryzyko utraty dotacji

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Inwestycje

Do końca 2015 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad musi się rozliczyć z unijnych dotacji na lata 2007-2013. W warunkach umowy w nowym przetargu na dokończenie 40 km autostrady A4 między Rzeszowem a Jarosławiem inwestor wpisał, że może obciążać wykonawcę nieprzewidzianymi kosztami. Także związanymi z utratą dofinansowania w razie niedotrzymania harmonogramu. Wykonawcy zaskarżyli te warunki przetargowe do Krajowej Izby Odwoławczej.

- Założenie było takie, że jeśli UE zabierze dotację z powodu niedotrzymania terminu, zapłaci za to wykonawca prac. To kara niewspółmiernie wysoka do wartości kontraktu i rażący przykład nierównomiernego rozłożenia ryzyka kontraktowego - mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Wartość dofinansowania to 2,6 mld zł (dla 90 km odcinka A4). Umowa dotyczy zaś 40-kilometrowego odcinka A4, z którego wycofał się Polimex-Mostostal. Kosztował on 2,1 mld zł, a zaawansowanie prac w chwili zerwania kontraktu to ok. 70 proc. Czyli wartość umowy była wyraźnie mniejsza od wysokości dotacji.

Nawet z największych spółek budowlanych płynęły sygnały, że nie są w stanie podjąć takiego ryzyka. Według inwestora branża budowlana niepotrzebnie podnosi raban.

- Zapis przewidywał możliwość poinformowania wykonawcy, że jeśli dany obiekt - np. wiadukt - został niewłaściwie wykonany, to za ten element możemy nie uzyskać dofinansowania - mówił Tomasz Rudnicki, wicedyrektor GDDKiA, podczas seminarium o zamówieniach publicznych w BCC.

Dyrekcja podkreśla, że takie zapisy stosowała już wcześniej.

- Na 230 realizowanych kontraktów jeszcze się nie zdarzyło, żeby obciążyć wykonawcę z tytułu utraty dotacji - podkreślał dyr. Rudnicki.

Według ustaleń DGP warunek został wpisany przez rzeszowski oddział GDDKiA bez wiedzy centrali w Warszawie. Ostatecznie dzień przed posiedzeniem KIO dyrekcja się z zapisu wycofała.

Spory wciąż budzą też inne warunki proponowane przez Dyrekcję. Kontrakt ma przewidywać 12-miesięczny okres prac. Wykonawcy chcieliby wyłączyć z tego okresu zimę, GDDKiA na to się jednak nie zgadza.

Na wniosek stron na czwartkowym posiedzeniu KIO sprawa została odroczona do przyszłej środy.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.