Firmy i urzędnicy wolą trzymać się z daleka od zakupów w internecie
E-sklep dla administracji świeci pustkami. W ciągu dziewięciu miesięcy funkcjonowania platformy eKatalogi doszło na niej do jednej tylko transakcji
Informatyzacja nie jest naszą mocną stroną. Zazwyczaj jednak chodzi o to, że systemy albo są mocno opóźnione, albo szwankują. Inaczej jest z platformą eKatalogi, która miała pozwolić administracji na robienie zakupów do progu, poniżej którego nie trzeba organizować przetargów. Działa świetnie, tylko że mało kto chce z niej korzystać. Od stycznia, kiedy ją uruchomiono, zawarto za jej pośrednictwem tylko jedną umowę. Biorąc pod uwagę, że koszty jej stworzenia i promocji przekroczyły 5 mln zł, nie sposób uznać ten wynik za imponujący. Co gorsza, trudno znaleźć jednoznaczne przyczyny, dla których zarówno administracja, jak i przedsiębiorcy nie chcą z niej korzystać.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.