Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gmina ma czuwać nad stanem sal gimnastycznych

15 maja 2013
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jednostka samorządu terytorialnego nie może zmusić prowadzących lekcje WF-u do sprawdzania stanu sali przed rozpoczęciem zajęć

Sprawa dotyczy ustalania regulaminów korzystania z sal gimnastycznych w szkołach publicznych na terenie gminy. Mają być one zgodne z art. 40 ust. 2 pkt 4 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 z późn. zm.), który stanowi, że gmina może wydawać akty prawa miejscowego określające zasady i tryb korzystania z gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Przepis jest na tyle ogólny, że dosyć często ze strony samorządów pojawiają się wątpliwości, co w takim regulaminie może się znaleźć, a czego być tam nie powinno.

Tak było również w jednej z warmińsko-mazurskich gmin. Radni zbyt szeroko potraktowali upoważnienie ustawowe, więc konieczna była interwencja wojewody (rozstrzygnięcie nadzorcze nr PN.4131.194.2013). Pierwsze zastrzeżenie wzbudziło postanowienie regulaminu użytkowania sal gimnastycznych, że osoba organizująca w danym momencie zajęcia musi najpierw sprawdzić pomieszczenia hali pod względem bezpieczeństwa, a w razie dostrzeżenia niepokojących sygnałów - zgłosić je gospodarzowi sali. Zdaniem wojewody Mariana Podziewskiego do takiej regulacji gmina nie ma podstaw prawnych.

"Wskazać należy, iż obowiązek utrzymania obiektów budowlanych we właściwym stanie oraz poddawania ich wymaganych prawem kontroli ciąży na ich właścicielu lub zarządcy, zatem omawiany zapis stanowi próbę przeniesienia odpowiedzialności za ewentualne zaniechania leżące po stronie gminy na użytkowników obiektu, którzy mogą nie dysponować kwalifikacjami odpowiednimi do oceny stanu bezpieczeństwa pomieszczeń" - zauważa organ nadzoru.

W praktyce oznacza to, że gmina po to powinna przeprowadzać okresowe kontrole stanu technicznego sal gimnastycznych, żeby na co dzień nie trzeba było tego robić przed każdorazowym skorzystaniem z tych pomieszczeń.

Drugie zastrzeżenie związane jest z próbą uregulowania odpowiedzialności za zachowania osób przebywających na terenie sal gimnastycznych. Radni postanowili bowiem, że każda grupa osób korzystająca w danej chwili z hali musi wyłonić spośród siebie swoistego kierownika grupy, który w razie niezgodnego z regulaminem zachowania grupy personalnie ponosiłby za to odpowiedzialność przed dyrektorem szkoły, w której ulokowana jest sala gimnastyczna.

"W ramach tego upoważnienia [art. 40 ust. 2 pkt 4 ustawy - przyp. red.] rada może określić prawa i obowiązki oraz nakazy i zakazy określonego zachowania podczas korzystania z gminnych obiektów użyteczności publicznej, nie może jednak stanowić o kwestiach będących przedmiotem regulacji aktów rangi ustawowej" - wskazuje Marian Podziewski.

Co wojewoda ma na myśli? Otóż chodzi o to, że prawo, a konkretnie ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) odpowiednio reguluje kwestię odpowiedzialności za szkody powstałe na mieniu i gmina nie musi tego modyfikować. Jeśli więc na przykład użytkownicy sali gimnastycznej ją zdemolują, to gmina, jako właściciel szkoły, powinna od nich dochodzić roszczeń na uregulowanej w kodeksie drodze cywilnej.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.