Za opóźnienia w finansowaniu projektów regionalnych winę ponoszą województwa
W niektórych województwach zabrakło środków na regionalne programy operacyjne. Zawiodło planowanie finansowe.
Rozpoczęte we wrześniu przyspieszenie w ramach regionalnych programów operacyjnych zaowocowało problemem natury finansowej. Regiony zaczęły potrzebować coraz więcej środków. Drugą prozaiczną przyczyną, która uniemożliwia przekazanie województwom większej ilości środków niż pierwotnie planowano, jest roczne budżetowanie. Choć jak podkreśla resort rozwoju regionalnego samorządy i tak dostały więcej pieniędzy, bo 300 mln zł przesunięto z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej.
Tymczasem w programach regionalnych beneficjenci czekają nie na zaliczki, lecz na refundację już poniesionych wydatków. Stąd pieniądze wypłacane są regionom właściwie do dziś. W ostatnich dwóch tygodniach roku na konta marszałków trafiło ponad 100 mln zł. Pieniądze otrzymały województwa: kujawsko-pomorskie, świętokrzyskie i opolskie, a i tak przekazane województwom środki nie pokryły wszystkich zobowiązań.
W ocenie Elżbiety Bieńkowskiej, ministra rozwoju regionalnego, problemy wzięły się stąd, że zawiodło planowanie finansowe w województwach. Jak przypomina Elżbieta Bieńkowska, budżet państwa planowano z województwami. Marszałkowie wiedzieli, ile pieniędzy otrzymają ogółem i jak przepływy rozłożą się w poszczególnych kwartałach 2009 r. Tymczasem przez pierwsze dwa kwartały regiony zwracały ogromne ilości środków, właściwie wszystko, co im przesyłano. Zdaniem ministra rozwoju regionalnego można było tego uniknąć, bo urzędnicy pracujący w urzędach marszałkowskich mieli już doświadczenia z poprzedniego roku i wiedzieli, ile trwają konkursy i podpisywanie umów. Ostatecznie pęd po pieniądze rozpoczął się dopiero we wrześniu.
- Wypłaciliśmy wszystko, co mieliśmy dla regionów od początku roku. Najpierw środki zwracane przez pierwsze dwa kwartały, potem resztę.
- Liczy, że województwa poważniej podejdą do planowania finansowego i w przyszłym roku taka sytuacja się nie powtórzy - mówi minister Bieńkowska. Według resortu środki oszacowano prawidłowo i zabezpieczały one wykonanie prognozy z nadwyżką. Do tego doszło 300 mln zł z tegorocznego budżetu Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej.
Jak tłumaczy minister Bieńkowska, sedno sprawy tkwi w niedocenianym przez regiony planowaniu finansowym i przytacza przykład spotkań indywidualnych z przedstawicielami wszystkich województw, w których uczestniczyli marszałek, skarbnik i dyrektor wydziału funduszy unijnych. Jak podkreśla minister, większość skarbników sprawiała wrażenie, że omawiane sprawy ich nie dotyczą. Tymczasem wdrażanie programu operacyjnego to nie tylko wybór projektów i śledzenie ich efektów, lecz także zarządzanie finansowe.
Michał Biliński
gp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu