Za hojność rządu dla nauczycieli płacą gminy
Samorządy mają już dość dopłacania do podwyżek dla nauczycieli przyznawanych przez rząd.
Ostatecznie bowiem to właśnie one odpowiadają za wypłatę wyższych świadczeń dla pedagogów. A subwencja oświatowa, którą otrzymują z budżetu państwa, nie pokrywa tych wydatków.
- Tak jest co roku. Rząd chwali się, że daje nauczycielom podwyżki. Jednocześnie zaniża subwencję, na naszych barkach pozostawiając troskę o to, jak sobie poradzić z wypłatą pensji - mówi Stanisław Szelera, dyrektor wydziału edukacji Starostwa Powiatowego w Świdnicy.
Gminy ledwie zakończyły wypłatę 7-proc. podwyżki, a rząd już zapowiedział kolejną - we wrześniu 2011 roku. Samorządowcy oceniają, że po otrzymaniu subwencji na podwyższone pensje zabraknie im co najmniej 300 mln zł.
- W Rybniku subwencja na ten rok wynosiła 120 mln zł, a na oświatę wydajemy 190 mln zł. W przyszłym roku dopłacimy jeszcze więcej, bo maleje liczba uczniów - mówi Zofia Czempiel z wydziału edukacji w Urzędzie Miasta Rybnika.
To niejedyny zarzut gmin wobec rządu. Skarżą się też na system wynagradzania pedagogów, który nie motywuje ich do pracy. Uważają też, że Karta nauczyciela ogranicza samodzielność samorządów w zarządzaniu szkołami.
artur.radwan@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu