Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Musimy być partnerem dla rządzących

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

@RY1@i02/2011/231/i02.2011.231.08800020d.802.jpg@RY2@

Marek Tramś starosta polkowicki, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich

W imieniu starostów i prezydentów miast na prawach powiatu wyrażam głębokie zaniepokojenie obecną kondycją jednostek samorządu lokalnego. My, samorządowcy, nie wahamy się stwierdzić, że w historii rozwoju polskiej wspólnoty dotarliśmy do momentu przełomowego. Podejmowane dzisiaj działania mogą przesądzić o tym, czy Polsce samorządowej przywrócona zostanie istotna rola kreatora rozwoju społecznego i gospodarczego wspólnoty mieszkańców. To dziś rozstrzygnie się, czy uda się kontynuować pożądane zmiany państwa w oparciu o idee, które przyświecały twórcom reform samorządowych z 1990 i 1999 r.

Obecna trudna kondycja samorządu lokalnego jest wypadkową dwóch głównych czynników. Pierwszym z nich jest kwestia finansowa. W pełni rozumiejąc konieczność walki z deficytem sektora finansów publicznych, kategorycznie sprzeciwiamy się polityce prowadzonej przez resort finansów, polegającej na łataniu dziur w budżecie państwa poprzez przerzucanie zadań do wykonania przez samorząd terytorialny - bez przekazania jakichkolwiek środków, a czasami nawet i z zabraniem środków pierwotnie przewidzianych. Przykładowo uchwalona przy negatywnej opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ustawa z 9 czerwca 2011 roku o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej powoduje wzrost wydatków sektora samorządowego - jak wskazują przeprowadzone przez Związek Powiatów Polskich symulacje - o ponad 7 mln zł i to przy założeniu, że realizowane będą tylko zadania wskazane jako obligatoryjne. Co gorsza, większą część tej kwoty pochłonie nie tytułowe wspieranie rodziny, ale w praktyce tworzenie nowej administracji. Dodatkowo przestrzega się samorządy przez nadmiernym zadłużaniem, strasząc wprowadzeniem mechanizmów dyscyplinujących, a jednocześnie z niezrozumiałym uporem wprowadza się dodatkowe zadania, na które państwa polskiego dziś po prostu nie stać! Z drugiej strony w ostatnich tygodniach, w budżety gmin bardzo mocno uderzyła decyzja administracji rządowej o ograniczeniu dotacji na wypłaty zasiłków stałych do 80 proc. pierwotnie przewidywanej wysokości.

To wszystko nakłada się na przypisanie powiatom w 1998 r. dochodów nieadekwatnych do zakresu przekazanych kompetencji oraz tradycyjne już obarczanie skutkami realizacji zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, na ich wykonywanie samorządy otrzymują bowiem kwoty nawet kilkunastokrotnie niższe od niezbędnych minimalnych potrzeb. O skali problemu najlepiej świadczą tak spektakularne zdarzenia jak złożona 23 września br. rezygnacja rozpoczynającego szóstą kadencję burmistrza Nieszawy stanowiąca znak protestu przeciwko polityce państwa, które narzuca samorządom coraz więcej zadań, nie dając pieniędzy na ich realizację, czy zapowiedź starostów powiatów województwa opolskiego, że będą zmuszeni realizować zadania zlecone w skali wynikającej z poziomu ich finansowania przez administrację rządową, tzn. praktycznie zadań tych nie będą realizować.

Drugim istotnym czynnikiem, mającym ogromny wpływ na obecną sytuację samorządu lokalnego jest to, iż w kontaktach z administracją rządową samorządy są obecnie traktowane jak zło konieczne. Nie jesteśmy traktowani jako partner w rozmowach z rządem. Problem sięga samych fundamentów konstytucyjnych funkcjonowania samorządu. Istotą samorządu jest samodzielna realizacja zadań publicznych. Samodzielna zatem wynikająca z suwerennej decyzji danej wspólnoty samorządowej. Tymczasem owa samodzielność jest krępowana poprzez coraz liczniej pojawiające się, a całkowicie nieuzasadnione standardy wykonywania zadań czy ich opłacania. Najlepszym przykładem są tutaj wynagrodzenia i inne uprawnienia nauczycieli, które negocjowane są co prawda przez rząd, ale przekazywane do wykonywania samorządowi terytorialnemu. Powracamy także do niechlubnych czasów PRL i tzw. prawa powielaczowego - coraz częściej nasze postępowanie jest determinowane nie przepisami prawa, lecz najróżniejszymi instrukcjami, wytycznymi i opiniami przesyłanymi z poszczególnych resortów.

ŁS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.