Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zachęty do płacenia PIT nie dają efektów

3 lipca 2018

Wiele osób rozlicza się z fiskusem w miejscu zameldowania zamiast zamieszkania. W ten sposób gminy tracą na wpływach z podatku

Samorządy szukają dodatkowych środków, które mogłyby zasilić ich budżety w przyszłym roku. Poza możliwością podniesienia w niewielkim stopniu stawek podatku od nieruchomości i podatku od środków transportowych (maksymalnie o 4,2 proc.) gminy i miasta mogą zwiększyć swoje wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. Wystarczy namówić mieszkańców, którzy nie są zameldowani na terenie miasta, aby rozliczali się zgodnie z przepisami ustawy o PIT, a więc w miejscu zamieszkania. Samorządy (np. Warszawa, Rzeszów, Piaseczno, Ząbki) przeprowadzają takie akcje, ale ich skutek jest daleki od oczekiwań.

Wielu podatników, którzy gdzie indziej mieszkają i gdzie indziej się rozliczają, nie czuje potrzeby rozliczania z fiskusem w nowym miejscu zamieszkania. Przykładem są osoby przyjeżdżające na studia.

- Jestem zameldowana pod Szczecinem i tam się rozliczam - przyznaje Ania studiująca w stolicy.

Monika, studentka mieszkająca w Warszawie, dotychczas również rozliczała się w mieście, w którym jest zameldowana. O akcji zachęcającej do płacenia PIT w miejscu zamieszkania słyszała, ale nie podjęła żadnych działań zmierzających do rozliczenia podatku w Warszawie.

- Zamierzam rozliczyć się w stolicy w przyszłym roku - deklaruje.

Jednak studentki, z którymi rozmawialiśmy, zapomniały o jednym - rozliczając się w miejscu zameldowania zamiast zamieszkania naruszają przepisy podatkowe.

Doktor Mariusz Popławski z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku uspokaja, że podatnika, który rozlicza się z PIT w miejscu zameldowania, a nie w miejscu zamieszkania, nie może spotkać żadna sankcja karna skarbowa. Ekspert uzasadnia, że obowiązkiem podatnika jest zapłacić podatek.

- Skoro podatnik zapłacił PIT, to nie ma podstaw, aby go ukarać - stwierdza nasz rozmówca.

Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, wyjaśnia, że ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) wyraźnie mówi, że osoby fizyczne podlegają obowiązkowi podatkowemu w miejscu zamieszkania. Zameldowanie w innymi miejscu niż miejsce zamieszkania nie przeszkadza więc w rozliczeniu się z PIT.

- Naszą akcję zaadresowaliśmy do osób zamieszkałych w Rzeszowie, bez meldunku, aby płaciły podatki właśnie tutaj - wyjaśnia Maciej Chłodnicki.

Podobną akcję planuje Kraków.

- Chcemy, aby kampania była precyzyjnie wycelowana w odbiorcę, przede wszystkim ludzi młodych: studentów i tych, którzy po studiach znaleźli pracę w Krakowie - przyznaje Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta miasta Krakowa.

- Gminy (powiaty i województwa) mogą zachęcać mieszkańców (osoby fizyczne) do zameldowania się na swoim terytorium, gdyż fakt zameldowania ma wpływ na kształt ich dochodów budżetowych - tłumaczy dr Bogumił Pahl, adiunkt w Katedrze Prawa Finansowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Podyktowane jest to tym - dodaje ekspert - że samorządy mają zagwarantowany udział w podatku dochodowym od osób fizycznych zamieszkałych na terenie gminy. Tym samym, jeżeli osoba zamieszkuje na terenie gminy i uzyskuje dochód, to jego część wraca do gminy miejsca zamieszkania. W części dochód ten przekazywany jest również samorządowi powiatu i województwa.

Na zmniejszenie strat spowodowanych rozliczeniami osób, które mieszkają na terenie miasta, a rozliczają się gdzie indziej, liczą samorządy. Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, w którym trwa akcja "Mieszkam w Rzeszowie, składam PIT w Rzeszowie" wyjaśnia, że co roku miasto wydaje miliony złotych na poprawę życia mieszkańców.

- Inwestycje takie jak budowa m.in. infrastruktury kanalizacyjnej, dróg, szkół, przedszkoli i hal sportowych są realizowane w części z wpływów z podatku dochodowego. To w sumie ponad 150 mln zł rocznie - wylicza Maciej Chłodnicki.

Na sfinansowanie tych potrzeb niezbędne są dodatkowe środki. W podobny sposób do mieszkańców, niepłacących PIT w miejscu zamieszkania, próbuje dotrzeć Warszawa, w której właśnie rozpoczęła się kolejna edycja akcji "To do Ciebie wróci! Rozliczaj PIT w Warszawie".

- Jeśli płacisz podatek tam, gdzie mieszkasz, wraca on do ciebie w postaci lepszych dróg i skrzyżowań, ścieżek rowerowych, nowych autobusów, tramwajów i wagonów metra, szerokiej oferty kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej, czy zadbanych parków, jednym słowem - lepiej funkcjonującego miasta - przekonują władze stolicy.

Bogumił Pahl zwraca uwagę, że trudno mówić o powodzeniu tych akcji bez przeprowadzenia odpowiednich badań. Spytaliśmy więc samorządy o efekty prowadzonych działań.

Monika Chylaszek wyjaśnia, że kampania, która ma zostać przeprowadzona w mieście, jest odpowiedzią na jeden z postulatów radnych miasta.

- Podchodzimy do efektów bardzo sceptycznie, ponieważ sygnały z miast, które się zdecydowały na taką kampanię potwierdzają, że efekty nie są wielkie - przyznaje nasza rozmówczyni.

Natomiast Maciej Chłodnicki stwierdza, że trudno na razie powiedzieć o szacunkowej kwocie, na jaką miasto liczy z przeprowadzanej akcji. Dodaje od razu, że z takiej możliwości skorzystało już kilkaset osób.

- Myślę, że możemy mówić o kilku milionach złotych. Każda złotówka będzie się liczyć - mówi Maciej Chłodnicki.

Miasta nie mówią nic o kosztach akcji. Niewątpliwie składają się na nie wydatki na ulotki i plakaty. Miasta stosują również zachęty dla tych, którzy skorzystają z akcji. W Rzeszowie można wziąć udział w konkursie. Do wygrania są m.in. bilety do kin, teatrów, restauracji, klubów fitness.

W podwarszawskich Ząbkach w ramach akcji "Zniżka za dowód" mieszkańcy dostają rabaty, np. kupując produkty u przedsiębiorców, którzy biorą udział w akcji. Wystarczy np. w sklepie pokazać dowód osobisty, z którego wynika, że właściciel jest mieszkańcem Ząbek. Co więcej, miasto uruchomiło tzw. darmobus, czyli darmowy autobus, którym można dojechać do centrum handlowego. Firmy, które biorą udział w akcji miasta (jest ich 70), również odnoszą korzyści (mogą się reklamować na stronie internetowej miasta).

Wszystkie samorządy proponują mieszkańcom podobne metody rozliczeń. Aby skorzystać z akcji, trzeba złożyć formularz NIP-3. Zazwyczaj mieszkańcy składają go w urzędzie skarbowym lub urzędzie miasta. Ale miasta i tu znalazły ułatwienie dla mieszkańców. Przykładowo, w Rzeszowie NIP-3 można zostawić w punktach informacyjnych urzędu miasta, a nawet w hipermarketach.

@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.18300020f.803.jpg@RY2@

Udział samorządów we wpływach z PIT

Łukasz Zalewski

lukasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.