Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozwój Mazowsza jest zagrożony

1 lipca 2018

MAREK MIESZTALSKI - Jeśli nie będzie zmian w janosikowym od 2012 roku, to na Mazowszu zabraknie środków na nowe inwestycje

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ mimo tych dodatkowych 170 mln zł w budżecie województwa na 2011 rok zaplanowany został deficyt w wysokości ponad 360 mln zł. Gdyby Mazowsze musiało przekazać środki na janosikowe w normalnej wysokości, wynikającej z ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, to prawdopodobnie mniej byłoby pieniędzy na inwestycje m.in. w służbie zdrowia, kulturze czy drogach.

Jeśli Sejm nie zmieni zasad naliczania subwencji regionalnej zwanej janosikowym, a władze województwa będą chciały kontynuować rozpoczęte inwestycje, to niezbędne będzie wprowadzenie drastycznego programu oszczędnościowego: redukcja zatrudnienia i płac w administracji, ograniczenie przewozów kolejowych, włącznie z cięciami rozkładu jazdy, a także zmniejszenie dotacji dla instytucji kultury itp. Oczywiście w takiej sytuacji w województwie będzie można zapomnieć o nowych inwestycjach.

Po otrzymaniu propozycji Ministerstwa Finansów województwo opowiedziało się za wariantem czwartym lub piątym, które dałyby zmniejszenie wpłaty na subwencje regionalną o ok. 250 - 350 mln zł.

Docelowo chcielibyśmy wprowadzenia mechanizmu, w którym powyżej pewnego progu, np. 30 proc. dochodów podatkowych bieżącego budżetu, obowiązek wpłaty byłby anulowany. Przykładowo jeśli z wyliczeń wynikałoby, że województwo musi przekazać na subwencję regionalną dla innych np. 35 proc. dochodów podatkowych, to w efekcie wpłacalibyśmy jedynie kwotę do wysokości 30 proc.

Pozostałe województwa są biedniejsze przed otrzymaniem wpłaty z janosikowego. Po naliczeniu janosikowego najniższe dochody podatkowe na jednego mieszkańca ma Mazowsze. Gdzie tu logika i racjonalne myślenie? Intencją wprowadzenia mechanizmu solidarnościowego było korygowanie dochodów do uśrednionego poziomu, a nie czynienie z potencjalnie bogatego samorządu nędzarza, któremu nie wystarcza środków finansowych na realizację ustawowych zadań. Ponadto województwa beneficjenci nie mają żadnych ograniczeń w przeznaczaniu subwencji regionalnej, co oznacza, że mogą ją w całości przeznaczyć na konsumpcję, a nie na rozwój regionu.

Taki system byłby zrozumiały. Chcielibyśmy, aby rząd również poczuwał się do odpowiedzialności za rozwój regionów i partycypował w tworzeniu subwencji regionalnej, a nie w całości przerzucał ten obowiązek na jeden region.

@RY1@i02/2011/038/i02.2011.038.183.003d.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego

Rozmawiał Łukasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.