Zmiana stawek zadłużenia nie była uzgodniona z samorządami
Minister finansów stosuje w sposób twórczy zasadę: "czyń bliźniemu, co tobie niemiłe". Po pierwsze rzeczą brzydką jest zmiana reguł bez zagwarantowania minimum czasu na dostosowanie się do nowych zasad. Po drugie nie wolno zakazywać innym tego, co się samemu z lubością czyni.
Przypomnijmy tu, że ten sam minister finansów chroniąc się przed przekroczeniem wskaźników dokonał zamiany zobowiązań jawnych w ukryte. Taki jest cel operacji obniżenia poziomu transferów do OFE; jawne zadłużenie zastąpiono rodzajem "kredytu kupieckiego", obietnicą wypłaty zobowiązań emerytalnych w przyszłości.
Tak jak operacja OFE ratuje rząd przed niebezpieczeństwem przekroczenia wskaźników określonych w ustawie o finansach publicznych, tak w wielu samorządach dokładnie ten sam cel uzasadniał wybór formy partnerstwa publiczno-prywatnego. Budowa pływalni krytej, szkoły, budynku administracyjnego, drogi publicznej przez samorząd wymaga wygenerowania środków z budżetu lub zaciągnięcia kredytu. Możliwa jest jednak inna forma; dany obiekt buduje inwestor prywatny, samorząd na podstawie długoletniej umowy wynajmuje ten obiekt od właściciela.
Możliwość zaciągnięcia kredytu ograniczona była wskaźnikiem ustawowym. Wskaźnik nie ograniczał jednak możliwości spłacania inwestycji o charakterze publicznym poprzez umowę najmu dzierżawy czy leasingu. Nagła zmiana reguł gry może spowodować, że wiele miast znajdzie się w grupie zagrożonych. Uderzy to, przy tym w najlepsze samorządy, w miasta takie jak Poznań, Kraków czy Wrocław, w liderów twórczo poszukujących nowych instrumentów finansowania rozwoju. Wskaźniki centralne abstrahują tu od lokalnych uwarunkowań, powodując w efekcie w wielu wypadach zatrzymanie działań na rzecz zmniejszania kosztów funkcjonowania miast; a tym samym na rzecz ograniczania ich wydatków bieżących.
Niedobrze byłoby, gdyby w ten sposób zahamowane zostały działania na rzecz poprawy efektywności energetycznej. Coraz popularniejsza stawała się forma partnerstwa, w którym inwestor prywatny dokonywał termomodernizacji obiektu publicznego, odzyskując kapitał przez przejmowanie oszczędności w rachunkach za energię. Energooszczędności służył też mechanizm leasingu; np. opłacalność dla samorządu wynikała ze znacznie niższych kosztów eksploatacją leasingowanego nowego składu tramwajowego w porównaniu do użytkowania pojazdów o 30-letnim stażu. Biorąc pod uwagę czekający nas skokowy wzrost cen energii, ograniczenie takich działań negatywnie wpłynie na stan samorządowych finansów. Wspomnijmy tu także o innej, coraz popularniejszej formie partnerstwa: budowie w tej formule mieszkań socjalnych. Mamy lawinowy wzrost ujawniających się zobowiązań samorządów z tytułu niedostarczenia mieszkań zastępczych. Dla wielu miast korzystniejszą formą jest, zamiast wypłaty takich zobowiązań, płacenie za wynajem mieszkań socjalnych budowanych przez prywatnego inwestora.
Mamy zatem sztywny przepis odgórny i wiele, ekonomicznie uzasadnionych sytuacji wymuszających szukanie możliwości obejścia tego przepisu. Wątpliwe wydaje się twierdzenie, że to narzucone ograniczenie wpłynie pozytywnie na poprawę finansów państwa. Przeciwnie - zmniejszenie inwestycji samorządowych odczuwalne będzie natychmiast spadkiem wpływów z VAT. I co wtedy - dalsze szukanie oszczędności przez przerzucanie finansowania zadań publicznych z budżetu państwa na samorządy... Czy może dalszy rozwój twórczych form kreatywnej księgowości...?
@RY1@i02/2011/032/i02.2011.032.207.002a.001.jpg@RY2@
Jarosław Kapsa, Urząd Miejski Częstochowa
ŁS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu