Pomysł spóźniony o jakieś dwanaście lat
Urzędy marszałkowskie jako instytucje wykonawcze sejmików województw rządzą się własnymi regulaminami, a ich funkcjonowanie w dużej mierze określają przepisy wskazujące kompetencje marszałków. Samorządy poszczególnych województw prowadzą własną politykę w zakresie służby zdrowia, edukacji, rozwoju oraz wielu innych obszarów, które wskazują olbrzymią rolę regionów w Polsce. W zakresie współpracy zagranicznej, zwanej też międzyregionalną, samorządy wojewódzkie ustalały do tej pory własne kierunki rozwoju kontaktów. Ich działalność w tym zakresie wynikała z wielu przesłanek, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych ograniczało się do określania priorytetów lub angażowania regionów w konkretne akcje promocyjne. Nie tak dawno ogłoszono, że istnieje możliwość, aby w urzędach marszałkowskich funkcjonowały stanowiska eksperckie Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. współpracy zagranicznej. Pomysł ten, interesujący z punktu widzenia dążenia do ujednolicenia współpracy zagranicznej, na poziomie regionalnym wydaje się chybiony. Jedną z przesłanek mogących podważyć pomysł funkcjonowania ekspertów MSZ przy marszałkach jest dublowanie kompetencji i ich niejasna rola. Obecnie mamy do czynienia z konkretnymi wydziałami w ramach struktur urzędów, dodatkowo istnieje sieć centrów obsługi inwestorów, również zorientowanych na promocję zagraniczną, szczególnie w kontekście inwestycyjnym. Niektóre z urzędów marszałkowskich mają także w ramach własnych struktur dodatkowe funkcje np. dyrektora ds. zagranicznej współpracy gospodarczej. Z uwagi na powyższe pomysł wydaje się spóźniony o jakieś 12 lat. Wówczas poziom regionalny samorządu był w powijakach, a jego rola nie była jeszcze tak dobrze doprecyzowana. Obecnie, przy określonej już strukturze, wsparciu centrów obsługi inwestorów oraz biurach przedstawicielstw regionów w Brukseli, pomysł wydaje się niezasadny, lecz jedynie generujący koszty.
Inicjatywa mogłaby okazać się cenna, gdyby została nieco zmodyfikowana. Zasadne byłoby umieszczenie w ramach struktur urzędów marszałkowskich osób odpowiedzialnych za kontakty z Polonią zagraniczną. Polonijne środowiska gospodarcze niejednokrotnie zamierzające podjąć wysiłek inwestycyjny w Polsce nie potrafią poruszać się w naszej rzeczywistości urzędniczej, a ich potencjał wskazuje na możliwości rozwoju. Dzisiaj na poziomie samorządów województw nie ma osób, które mogłyby być pierwszym kontaktem dla polonijnego biznesmena czy kontaktem do nawiązania współpracy gospodarczej z rodzimymi przedsiębiorcami. Taka rola byłaby trafniejsza i możliwa do zrealizowania z korzyścią dla województw i środowisk polonijnych.
@RY1@i02/2012/192/i02.2012.192.088000200.802.jpg@RY2@
Piotr Żołądkowsk,i wykładowca w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie
Piotr Żołądkowski
wykładowca w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu