Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządy oszczędzają, ale na dzieci pieniędzy nie żałują

3 lipca 2018

Gminy fundują uczniom m.in. wejścia na basen i przyznają stypendia dla wybitnie zdolnych

Samorządy mają coraz większe problemy finansowe. Narzekają, że najwięcej z ich budżetu idzie na wydatki związane z oświatą. Do tego nauczycielskie związki zawodowe zarzucają im, że oszczędzają na uczniach. Dlatego też przeprowadziliśmy sondę w blisko 50 gminach. Pytaliśmy, czy poza obowiązkami edukacyjnymi wynikającymi bezpośrednio z przepisów znajdują też środki na pomoc uczniom. Tylko trzy przyznały, że ograniczają się jedynie do zadań ustawowych.

Ulgowe karty

W Lublinie, poza nieodpłatnymi i ulgowymi przejazdami komunikacją miejską, miasto wprowadziło bezpłatne przejazdy dla dzieci do 4 lat oraz przejazdy ulgowe dla dzieci od lat 4 do rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej oraz dla uczniów szkół. Ponadto każdej rodzinie mającej troje lub więcej dzieci przysługuje karta "Rodzinna Trzy Plus".

- Pozwala ona na korzystanie ze stałych, tymczasowych albo okazjonalnych ulg lub zwolnień oferowanych przez miejskie instytucje. W przypadku oświaty dotyczy to nieodpłatnego korzystania ze szkolnych basenów oraz z oferty młodzieżowych domów kultury - wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta w Lublinie.

Karty są wprowadzane także w innych miastach. W Krakowie rodziny wielodzietne objęto specjalną kartą 4+. Podobnie w Bielsku-Białej wprowadzono kartę rodzina+. Na jej podstawie można kupić tańsze podręczniki, czy też ulgi na pobyt dziecka w prywatnym przedszkolu. Jest też zniżka na korzystanie z miejsc kulturalnych i sportowych.

Dla ciała i dla ducha

Na promowanie sportu wśród dzieci i młodzieży samorządy również starają się wygospodarować pieniądze.

- Nieodpłatnie udostępniamy wychowankom przedszkoli, uczniom szkół podstawowych i gimnazjalnych basen, a także inne obiekty: halę, boisko czy kort tenisowy - wymienia Elżbieta Sindrewicz, naczelnik wydziału infrastruktury społecznej Urzędu Miasta Lubań.

Za korzystanie przez dzieci i młodzież z basenu gmina płaci ponad 62 tys. zł. Pozyskała także kilka tysięcy złotych na zakup podręczników dla dzieci Romskich.

Gdańsk też udostępnia bezpłatnie uczniom baseny. Miasto dodatkowo opłaca nauczycieli pływania i ratowników. Roczny koszt organizacji zajęć to 380 tys. zł. Dla wszystkich uczniów klas pierwszych gimnazjum organizowane są szkolenia i rejsy w ramach Gdańskiego Programu Edukacji Morskiej. To też wiąże się z wydatkiem - 300 tys. zł. Miasto dofinansowuje uczniom także wyjścia do instytucji kultury w kwocie 120 tys. zł rocznie.

Na podobne inicjatywy decydują się inne samorządy. Na naukę pływania uczniów Urząd Miejski w Chojnicach wydaje ponad 600 tys. zł.

Również Częstochowa nie zapomina o dzieciach i młodzieży.

- Udział w programie powszechnej nauki pływania jest dla uczniów bezpłatny - informuje Włodzimierz Tutaj z Urzędu Miasta w Częstochowie. Całkowity koszt ponosi gmina, a na nadchodzący rok szkolny zarezerwowane jest 700 tys. zł.

Gminom także nie jest obojętny poziom wykształcenia uczniów.

- Miasto przyznało dodatkowe godziny na pracę z uczniami zdolnymi i mającymi problemy z dysfunkcją. Łącznie ponad 3 mln zł - mówi Jolanta Kurtyka, kierownik referatu analiz oświatowych wydziału oświaty Urzędu Miasta Opola.

Dodaje, że urząd finansuje również tok indywidualnego nauczania dla uzdolnionych uczniów szkół ponadgimnazjalnych, a to blisko 170 tys. zł.

Na uznanie i dodatkowe pieniądze mogą też liczyć uczniowie np. w Nysie.

- Dodatkowym przedsięwzięciem wspierającym uczniów, a niewynikającym z obowiązków nałożonych przez przepisy prawa, jest udzielenie stypendiów za osiągnięcia naukowe i sportowe - podkreśla Mariola Szewczyk, dyrektor Gminnego Zarządu Oświaty w Nysie. - Na ten cel co roku wydajemy 100 tys. zł. Inne koszty związane ze wsparciem uczniów sięgają 423 tys. zł - dodaje.

Samorządy wydają też pieniądze na dodatkową naukę języków obcych.

- Zorganizowaliśmy darmowe zajęcia dla dzieci z oddziałów przedszkolnych w wymiarze 2,5 godziny tygodniowo - zaznacza Witold Stefański, naczelnik wydziału oświaty i kultury Urzędu Miejskiego w Policach.

Podkreśla, że na pozostałe formy wspierania uczniów samorząd wydaje dodatkowo około 430 tys. zł

ZNP chce więcej

Gminy przyznają, że robią wszystko, aby ich trudna sytuacja nie odbiła się na najmłodszych mieszkańcach.

- Samorządy od 1990 roku są zainteresowane jak najlepszą edukacją. Gdy w 1994 roku gminy stały się dla szkół podstawowych organami prowadzącymi, okazało się, że 26 proc. z nich dobrowolnie już wcześniej je finansuje - wyjaśnia Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprezes Związku Gmin Wiejskich RP.

- Wmawianie nam, głównie przez związki oświatowe, że oszczędzamy na edukacji to nieprawda. Wyniki sondy DGP są na to przykładem - podkreśla.

- To wszytko jednak jest zbyt mało. Samorządy powinny znaleźć pieniądze na dodatkowe zatrudnienie nauczycieli w czasie przerwy wakacyjnej, aby mogli się oni zająć dziećmi - kontruje Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

DGP przypomina

zapewnienie na terenie gminy odpowiedniej sieci szkół

utrzymywanie przedszkoli bez dotacji z budżetu

zapewnianie nauczycielom średnich płac

wypłacanie części nauczycielom wyrównań

podwyższanie pensji nauczycielom

dowóz dzieci do oddalonych placówek

zapewnienie odpowiedniej liczby nauczycieli specjalistów (np. logopedów)

dbanie o stan techniczny obiektów oświatowych

wyposażenie stanowisk pracy nauczycieli

zapewnienie szafek na podręczniki dla uczniów

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.