Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Liczą się szybkość reakcji, orientacja i zdolności organizacyjne

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rozmowa z Grzegorzem Ziemniakiem, członkiem Obywatelskiego Forum Legislacji

Czy aktywność lobbistyczną w samorządach należy regulować przepisami?

Uważam, że nie ma dziś potrzeby ustawowego regulowania kwestii lobbingu w samorządach. Wzmocnienia jednak wymagają działania edukacyjne, samoregulacyjne i mające na celu zwiększenie przejrzystości procedur decyzyjnych. Ale akurat w tym obszarze samorząd niczym szczególnym się nie różni od władz centralnych, parlamentu czy administracji rządowej. Takie wzmocnienie jest potrzebne wszędzie.

Przyzna pan, że w jednostkach samorządu krzyżuje się wiele partykularnych, lokalnych interesów i aktywności.

Odkąd samorządy zarządzają funduszami unijnymi na programy infrastrukturalne związane ze zdrowiem publicznym, z rozwojem regionalnym, w tym przedsiębiorczości, edukacji, turystyki, kultury czy ochrony środowiska, i na inwestycje związane z tymi obszarami, w lokalnych społecznościach pojawiły się prawdziwie duże pieniądze i realne możliwości ich wykorzystania. Na co je wydać - niejednokrotnie zależy od inicjatywy i przedsiębiorczości samorządowców i ich elektoratu. Województwa, powiaty i gminy, jako najważniejsza strona redystrybucji środków - bez względu na szczebel i wielkość - siłą rzeczy stały się zarówno instytucjami lobbowanymi, jak i lobbującymi. To normalne zjawisko, którego motorem są z jednej strony środki budżetowe i pozabudżetowe przeznaczone na dofinansowania, jak i relacja władza - obywatel. Po jednej stronie biurka mamy decydujących o budżecie i przydziale środków urzędników samorządowych, po drugiej samorządowców niższego szczebla, samodzielne grupy obywateli i mieszkańców czy pojedynczych przedstawicieli lokalnych społeczności.

Czy taki model lobbowania jest wskazany, dopuszczalny i godny naśladowania?

Tak. Dzięki takim inicjatywom pojawia się wiele projektów, które nigdy nie zostałyby zrealizowane ani nawet rozpatrzone przez władze szczebla centralnego. W interesie władz centralnych i lokalnych jest rozpatrywanie miejscowych priorytetów w ścisłym porozumieniu czy nawet wręcz z inicjatywy samorządowców i mieszkańców. Ze swoimi opiniami przebiją się najbardziej aktywni. Demokracja w tym miejscu promuje szybkość reakcji, orientację i zdolności organizacyjne.

Z kolei to, co budzi największe kontrowersje, to stopień uznaniowości w podejmowaniu czy zaniechaniu decyzji, podziale środków budżetowych czy też dofinansowaniu. I tu na razie największy problem jest: rzetelności oceny, celowości podejmowania decyzji czy ustalania obiektywnych kryteriów przyznawania środków finansowych. Wydaje się jednak, że władza samorządowa, dysponując mechanizmami weryfikacji, takimi chociażby jak komitety monitorujące, które są tworzone obowiązkowo na szczeblu wojewódzkim, może nadzorować realizację regionalnych programów operacyjnych. Im niżej w hierarchii samorządowej, tym reguły i narzędzia weryfikacyjne są coraz mniej określone i usystematyzowane, niejednokrotnie ograniczają się do decyzji organów statutowych (rada powiatu, rada gminy, komisje problemowe).

Kto ma największe szanse na skuteczny lobbing?

Większą siłą przebicia dysponują związki gmin lub powiatów. Tu działa po prostu efekt skali i zasada "większy może więcej". Więcej, ponieważ związek reprezentuje szerszą społeczność, jego działanie jest skierowane na zaspokojenie potrzeb lub projektowanie w skali obejmującej większą grupę administracyjną. Pozwala to na realizację bardziej zaawansowanych wyzwań, ale także optymalizację kosztów i procesu zarządzania. Dlatego tak wiele projektów o charakterze lobbingowym w samorządach zaczyna się od znalezienia wspólnego mianownika, który skutecznie i efektywnie może połączyć jednostki samorządowe w grupy gmin czy powiatów. Takimi wspólnymi mianownikami mogą być polityka zdrowotna, budowa infrastruktury tak strategicznej (drogi, zaplecze logistyczne), jak i funkcjonalnej (basen, boisko, przestrzeń kultury), także cele związane z poprawą bezpieczeństwa (system ratowniczy w programie kardiologicznym) czy poprawą jakości edukacji (wyposażenie szkół, dostęp do internetu), turystyka, ale przede wszystkim strategia rozwoju przedsiębiorczości.

Lobbing wobec instytucji samorządowych, który nie uwzględniałby interesu społeczności lokalnej, nie ma sensu i skazany jest na niepowodzenie, ponieważ bardzo szybko i jednoznacznie będzie oceniony negatywnie przy okazji najbliższych wyborów samorządowych. Większość samorządowców w ciągu ostatnich lat nauczyła się oceniania proponowanych im przez różne środowiska działań zarówno pod kątem efektywności, ekonomicznej jak i wpływu na otoczenie w którym funkcjonują. To zdrowy autoregulator, który pozwala coraz precyzyjniej określać, wybierać i opiniować projekty do realizacji.

@RY1@i02/2012/089/i02.2012.089.08800070a.802.jpg@RY2@

Wojciech Górski

Grzegorz Ziemniak, członek Obywatelskiego Forum Legislacji, partner w firmie doradczej ID Consulting, konsultant, mediator i doradca w zakresie zarządzania relacjami strategicznymi

Rozmawiała MPS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.