Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Wydawanie środków z UE bez przyspieszenia

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

We wrześniu wybudowano tylko 6 kilometrów dróg samorządowych. Województwa mają problem z wydatkowaniem unijnej kasy

Samorządy zapewniają, że przyspieszają z kontraktowaniem środków w obecnej perspektywie finansowej. Nie potwierdzają tego dane Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR).

Na koniec września niepodzielonych było jeszcze 11,2 proc. pieniędzy z regionalnych programów operacyjnych (RPO). To jedynie o 0,9 proc. mniej niż w lipcu. Przedstawiciele samorządów niemal jednym głosem tłumaczą, że zostawiły sobie pule na kontynuacje inwestycji infrastrukturalnych. Ponadto latem ogłaszane były ostatnie konkursy dla przedsiębiorców, a rozpatrywanie wniosków i podpisywanie umów musi potrwać. W efekcie, jak twierdzą, zdecydowana poprawa powinna być widoczna pod koniec tego roku.

Koniec stawki

Najsłabiej radzą sobie województwa kujawsko-pomorskie i lubelskie, w których stopień kontraktacji w trakcie tegorocznego lata w zasadzie pozostał niezmieniony. Lekką poprawę zanotowało woj. warmińsko-mazurskie, choć nadal jest ono w gronie tych samorządów, w których tempo wykorzystywania środków z Unii wypada poniżej średniej.

- Zakończyliśmy proces podpisywania umów z przedsiębiorstwami. Ale zostawiliśmy sobie jeszcze część środków na kontynuację inwestycji, czyli budowę lotniska (37 mln euro) oraz dróg - twierdzi Jacek Protas, marszałek warmińsko-mazurskiego.

Tłumaczy, że z budową lotniska region ma opóźnienie, bo pierwszy partner projektu okazał się nierzetelny.

Słaby punkt

Z danych MRR wynika, że inwestowanie w infrastrukturę nie jest mocną stroną regionów. We wrześniu w ramach 16 RPO wybudowano np. łącznie 6 km dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Miesiąc wcześniej 8 km. W sumie w tej perspektywie finansowej zrealizowano 518 km na 794 km zaplanowanych, czyli wykonano 65 proc. założeń. Blisko realizacji planów jest podkarpackie i świętokrzyskie, podlaskie czy opolskie, ale małopolskie zrealizowało 30 proc. celu, a śląskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie czy zachodniopomorskie - niespełna połowę.

Jeszcze gorzej jest z liniami kolejowymi. Do końca września w 11 regionach, które planowały takie inwestycje, wybudowano ich lub przebudowano 243,5 km. Oznacza to, że zrealizowano zaledwie 25 proc. założeń.

Od początku tej perspektywy finansowej zmodernizowano też 86 jednostek taboru kolejowego. W tym przypadku nie zrealizowano jeszcze 70 proc. zakładanych celów.

Regiony tłumaczą się, że to nie ich wina, a kolei, które kompletnie nie były przygotowane na te inwestycje. W efekcie rozpoczęły się one z dużym opóźnieniem.

Brak rozmachu

Tylko nieco lepiej niż inwestycje drogowe i kolejowe realizowane są te związane z budową i modernizacją sieci wodnej i kanalizacyjnej.

We wrześniu udało się np. zbudować lub przebudować 84 km kanalizacji sanitarnej, a od początku tej perspektywy finansowej w sumie 5,3 tys. km. To jednak tylko 58 proc. założeń. Prymusami w tym zakresie są woj. lubuskie i opolskie, które kończą realizację planów, ale pozostałe regiony czeka jeszcze długa praca.

Z kolei w budowie i modernizacji sieci wodociągowej przewodzą dolnośląskie, opolskie, zachodniopomorskie. Zrealizowały one całość zaplanowanych inwestycji, podczas gdy małopolskie, śląskie, podlaskie czy podkarpackie nie są jeszcze nawet na półmetku. W sumie w całym kraju wybudowano lub ulepszono prawie 2 tys. km wodociągów (zrealizowano 56 proc. planów).

Internet czeka

Samorządy nie spieszą się też z zapewnieniem lepszego dostępu do sieci. Pomimo zapewnień o przyspieszeniu inwestycji w trakcie wakacji, długość sieci szerokopasmowego internetu (489,2) nadal nie jest satysfakcjonująca. Od lipca przybyło go 67 km, ale to zasługa jednego województwa - warmińsko-mazurskiego. W efekcie na region przypada ponad 40 proc. sieci wybudowanej w całej Polsce.

Brak realizacji tych inwestycji to największa wpadka regionów z wydawaniem unijnych środków.

Zgodnie z planami do końca tej perspektywy finansowej długość sieci miała sięgnąć blisko 19 tys. km. Mirosław Sekuła, marszałek woj. śląskiego, przyznaje: dotychczas nie mieliśmy dość determinacji i traktowaliśmy ten projekt jak futurystyczny pomysł, kosztowną fanaberię, a nie niezbędny element rozwoju gospodarczego. Z kolei marszałek woj. warmińsko-mazurskiego winę przerzuca na resort rozwoju regionalnego. Twierdzi, że województwa Polski Wschodniej dostały propozycję przejęcia projektu od MRR dopiero w 2011 r., kiedy było już wiadomo, że jego realizacja nie przebiega zgodnie z planem.

Poza tym przedstawiciele województw tłumaczą, że opieszałość w realizacji inwestycji infrastrukturalnych to nie ich wina. Twierdzą, że przyczyną jest konieczność organizowania przetargów. Powoduje to, że procedury się wydłużają, bo przegrani odwołują się od negatywnych dla siebie decyzji.

Samorządy narzekają też na nierzetelnych kontrahentów i problemy z pozyskaniem wkładów własnych na inwestycje. Ale zapewniają, że z wydaniem środków zdążą, bo mają na to czas do końca 2015 r. Twierdzą, że nie będą musiały ich zwracać.

Samorządy narzekają na nierzetelnych kontrahentów i problemy z wkładem własnym

@RY1@i02/2013/217/i02.2013.217.18300050b.803.jpg@RY2@

Realizacja regionalnych programów operacyjnych idzie opieszale

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.