Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Włodarze starają się oszczędzać, ale długi i tak rosną

26 czerwca 2018

Nie ma podwyżek pensji dla pracowników, ale jest możliwość wykorzystania środków unijnych. Koszty tnie się na wspólnych zakupach, usługach i dostawach mediów. I niestety na oświacie i organizacjach pozarządowych

- 19, 8 proc. - tyle mamy długu, biorąc pod uwagę dochody Stalowej Woli - mówi rzecznik miasta Joanna Szymczak. Przypomina, że ustawowa górna granica dla samorządów to 60 proc. ich dochodów. Rzecznik mówi, że kiedyś np. na organizację pozarządową, która miała się zająć dzieciakami lub osobami starszymi, dostawała od miasta 1000 zł, a teraz tylko połowę tej sumy.

Mniej osób

Samorządy muszą sobie radzić same. Ograniczają np. zatrudnienie. Zastrzegają jednak, że nie dzieje się to z krzywdą dla pracowników.

- Jeden pan u nas przeszedł na emeryturę i jego obowiązki przejęli inni pracownicy - mówi sekretarz gminy Andrzejewo Piotr Skłodowski. Od razu jednak dodaje, że nie ma żadnych masowych zwolnień w urzędzie gminy. Przyznaje, że proponowane są i inne oszczędności, np. monitoring rozmów telefonicznych w urzędzie w celu ich ograniczenia. Gmina negocjowała też umowy dotyczące dostaw energii. Udało się uzyskać upust 30 proc.

- Na podstawie nowej umowy z dostawcą obniżyliśmy koszt energii elektrycznej. Może takie negocjacje z firmami to pomysł na obniżenie kosztów ponoszonych nie tylko przez samorząd, ale też przez mieszkańców - dodaje Michał Rutkowski, wójt gminy Andrzejewo. I podaje kolejne przykłady. Koszt podróży służbowych spadł o ponad połowę, a oszczędności telefoniczne wyniosły ponad 11 tys. zł.

Kolejne negocjacje, jak mówi Piotr Skłodowski, dotyczą obsługi serwera i ubezpieczeń majątkowych. Efekt? Koszty wynagrodzeń spadły z ponad 1 mln zł w 2010 roku do 990 tys. w 2012 roku. Sekretarz gminy oblicza, że w wyniku oszczędności dług gminny spadł z 55 proc. do 45 proc.

Wszystkie samorządy przyznają oficjalnie, że koszty trzeba racjonalizować. Szukają różnych rozwiązań, także redukcji zatrudnienia w administracjach w urzędzie i jednostkach podległych. Jak informuje nas wydział promocji miasta w Rudzie Śląskiej, zatrudnienie w ciągu ostatnich trzech lat zostało zredukowane o ponad 130 osób. Wzorem innych miast zmniejszono też w wyniku negocjacji umów koszty usług telefonicznych o prawie 50 proc.

- Na bieżąco monitorowane są rozmowy telefoniczne oraz zużycie energii elektrycznej, ciepła i wody - mówi Renata Młynarczuk, naczelnik wydziału komunikacji społecznej i promocji miasta w Rudzie Śląskiej. Dodaje, że rudzki samorząd szczyci się jedną z największych redukcji wydatków na administrację. W 2011 roku była to, w przeliczeniu na mieszkańca, kwota 324 zł, a na koniec 2012 roku - 294 zł.

Oszczędności wprowadzają też duże, wydawałoby się, bogate miasta. Większość sięga po zmniejszenie zatrudnienia. - W latach 2008-2009 liczba etatów przekraczała 23 tys., obecnie na etacie zatrudnione są 22 tys. osób, mimo że liczba zadań nakładanych na samorządy się zwiększa, a nie idą za tym pieniądze z budżetu państwa - mówi Filip Szatanik z biura prasowego w Krakowie. Wylicza też inne oszczędności: wspólne zakupy sprzętu komputerowego i oprogramowania, co dało ok. 23 proc. oszczędności w stosunku do szacowanej wartości zakupu, czy przetarg na dostawcę usług telefonicznych dla urzędu miasta i miejskich jednostek organizacyjnych, np. zarządów budynków komunalnych czy ośrodka pomocy społecznej. To, jak wynika z danych biura prasowego, oszczędność ok. 20 tys. zł. Planowane są też kolejne cięcia wydatków. Wspólne, urzędu miasta i miejskich jednostek, zakupy systemów informatycznych i dzierżawa sprzętu komputerowego oraz wspólne zamówienia w innych obszarach, np. sprzątanie, dozór, zakup materiałów biurowych.

Miasta, które szukają oszczędności, chwalą się zmniejszeniem poziomu zadłużenia. W Rudzie Śląskiej spadł on z 228 mln zł w 2010 roku do 150 mln w tym roku. Ale są też inne przypadki. W Warszawie np. urzędnicy dostali po kilkaset złotych dodatków. Jak twierdzi biuro prasowe miasta, to gratyfikacja za pracę, która wykraczała ponad zwykłe obowiązki.

Uchronić inwestycje

Przedstawiciele gmin zastrzegają, że oszczędności nie oznaczają rezygnacji z inwestycji. - Przy nich oczywiście najważniejsza jest cena, ale patrzymy też na jakość wykonania, bo paradoksalnie na tym polega oszczędność - mówi burmistrz Kozienic Małgorzata Badalska. Przyznaje, że oszczędności szuka, jak większość samorządowców, w renegocjacjach umów dotyczących dostaw prądu czy ubezpieczeń miejskich nieruchomości.

Z kolei włodarze Andrzejewa przekonują, że oszczędności to sposób na kontynuowanie inwestycji. - Nie na wszystkie inwestycje udaje nam się pozyskać środki zewnętrzne - mówi wójt Rutkowski. - Tak jest z konieczną przebudową mostu na gminnej drodze. Dlatego jedynym sposobem na rozwój gminy jest obecnie racjonalizacja kosztów w poszczególnych sektorach.

Sektorem, w którym gminy szukają także oszczędności, jest oświata. Likwidacja małych szkół to często finansowy ratunek. Ale i posunięcie niebezpieczne. Rodzice się buntują, a włodarze mają świadomość, że w następnej kadencji mogą nie zostać wybrani.

- Wprawdzie żadnej szkoły nie zlikwidowaliśmy, ale nieuchronne były łączenia, bo przecież nie może być ośmioro dzieci w jednej klasie. Część nauczycieli była już w wieku emerytalnym. To wszystko są jakieś oszczędności, ale cóż robić. Kołdra krótka, a jeszcze płacimy janosikowe - mówi burmistrz Badalska.

Mimo że samorządy starają się oszczędzać, to z danych Ministerstwa Finansów wynika, iż statystycznie w miastach i gminach zadłużenie rośnie.

3,3 proc. o tyle zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego w pierwszym półroczu 2013 roku było wyższe od zadłużenia w pierwszym półroczu 2012 roku

25 + 5 w tylu gminach i powiatach wskaźnik zadłużenia przekroczył już poziom ustawowy 60 proc.

Wykonanie budżetu

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.088001100.806.jpg@RY2@

Przypominamy, że 31 października mija termin podania przez zarząd jednostki samorządu terytorialnego do publicznej wiadomości kwartalnej informacji o wykonaniu budżetu j.s.t. (w tym o kwocie deficytu albo nadwyżki oraz o udzielonych umorzeniach niepodatkowych należności budżetowych). ms

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.088001100.807.jpg@RY2@

Zadłużenie i wskaźnik zadłżenia w I półroczu 2013 r.

Monika Gorecka-Czuryłło

monika.gorecka@infor.pl

TRZY PYTANIA

Warto pamiętać o budżecie obywatelskim

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.088001100.808.jpg@RY2@

Stanisław Nurek socjolog z Uniwersytetu Śląskiego

Gdzie gminy szukają oszczędności?

Gdzie się da. To jest administracja, ale też szkoły. Jednak ważne jest to, że oszczędności trzeba szukać zawsze, a nie doraźnie. To musi być system.

Czułymi punktami obniżania kosztów w gminach są zdrowie i oświata. Mieszkańcy zawsze niechętnie patrzą na likwidację czy łączenie szkół. Do tego pojawia się nowy problem: czy gmina zatrudnia nauczyciela dyplomowanego, który jest droższy, czy wystarczy osoba po licencjacie, która też może dobrze współpracować z dzieciakami. A jeśli chodzi o zdrowie, gminy często mają niewielki wpływ na jakość usług. Wiele zależy od kontraktów placówek z Narodowym Funduszem Zdrowia.

To jak gminy mogą albo powinny racjonalizować swoje budżety?

Oczywiście lepiej ciąć wydatki administracyjne. Warto też przypomnieć o budżecie obywatelskim. Może to mieszkańcy powinni decydować, na czym oszczędzamy, a na co przeznaczamy dodatkowe pieniądze, czy to będzie szkoła, czy gminna droga, czy być może wparcie placówki medycznej, bo taką możliwość samorząd też ma.

Za rok wybory samorządowe. Czy włodarze boją się oszczędności, cięć kosztów?

To nie kwestia bojaźni, tylko realnego przedstawienia budżetu. Mieszkańcy zazwyczaj są świadomi, co dzieje się w ich gminie. I to od dobrego włodarza, ale i radnych zależy, by wytłumaczyć mieszkańcom, gdzie potrzebne są oszczędności, a gdzie inwestycyjnie trzeba wspomóc gminę. To nie tylko socjologia, lecz także psychologia.

Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.