Nowy pomysł na janosikowe. Szansa na kompromis w rękach posłów
Władze Mazowsza i inicjatorzy akcji Stop Janosikowe proponują przejściowe zasady dokonywania wpłat w 2014 r. W piątek zdecydują o tym posłowie
Przygotowana poprawka to już druga próba wprowadzenia daleko idących zmian w janosikowym. Wcześniej prace w tym zakresie prowadziła podkomisja nadzwyczajna. Później jednak połączone komisje finansów publicznych i samorządu terytorialnego odrzuciły sprawozdanie podkomisji, a sprawa ugrzęzła. Teraz autorzy poprawki liczą, że - zwłaszcza po zapowiedziach premiera - sprawa znów stanie się aktualna.
W projekcie zaproponowano progi ostrożnościowe, powyżej których janosikowe nie mogłoby być pobierane. Dla województw jest to 25 proc. dochodów (pierwotnie była mowa o 40 proc., jednak zdaniem autorów poprawki byłoby to niewystarczające z punktu widzenia największych płatników), a dla powiatów - 40 proc. Utrzymane zostały także wskaźniki korygujące liczbę ludności w samorządach (im wyższy wskaźnik, tym mniejsza wpłata janosikowego). Z tą różnicą, że dla miast powyżej 1 mln mieszkańców wskaźnik zamiast 1,1 wyniesie 1,2. Mówiąc prościej, liczba mieszkańców Warszawy zostanie zwiększona o 20 proc. w stosunku do oficjalnych rejestrów. Chodzi o to, by uwzględnić także te osoby, które w mieście nie są zameldowane, ale na co dzień w nim funkcjonują, pracują lub załatwiają sprawy.
Poprawka uwzględnia także ograniczenie, zgodnie z którym jeśli gmina powinna otrzymać janosikowe w kwocie mniejszej niż 12 tys. zł, to wówczas pieniądze nie są wypłacane jej, ale pozostałym samorządom, które spełniają wspomniany próg. W ten sposób nie dojdzie do sytuacji, gdy gmina otrzymuje z subwencji równoważącej raptem kilkaset złotych.
- Koszty tego procesu, rozliczanie kwot, wynoszą więcej, niż to, co gmina uzyskuje z janosikowego - przekonuje Rafał Szczepański, pełnomocnik inicjatywy Stop Janosikowe.
Dodaje, że projektodawcy przewidzieli przepisy przejściowe dotyczące największych płatników, m.in. Mazowsza czy Warszawy.
- Wiemy, że nowych przepisów nie da się wprowadzić ze skutkiem na 2014 r., bo jest już za późno. Dlatego zgodnie z deklaracjami premiera proponujemy, by zmiany weszły w życie w 2015 r. W przyszłym roku chcemy wprowadzić przepisy przejściowe. Chodzi o to, by żaden z samorządów nie wpłacił na rzecz janosikowego więcej niż 400 mln zł. Pozostałą kwotę, o ile wyliczone janosikowe byłoby wyższe, samorządy musiałyby spłacić do końca czerwca 2024 r. - tłumaczy Szczepański.
Takie rozwiązanie eliminowałoby potrzebę zaciągnięcia przez Mazowsze oprocentowanej pożyczki od budżetu państwa na spłaty kolejnych rat subwencji regionalnej. Samorząd województwa, choć nie wyklucza złożenia wniosku w tej sprawie do ministra finansów, pożyczkę traktuje jako ostateczność. Na razie walczy o zaniechanie poboru kilkuset milionów złotych.
Do Sejmu już trafił wniosek o pilne wznowienie prac w komisjach. Nowa wersja poprawki podoba się posłom.
- Zmiany idą w dobrym kierunku - mówi Piotr Zgorzelski (PSL), przewodniczący sejmowej komisji samorządu terytorialnego.
Pytany, kiedy komisja zajmie się projektem, odpowiada, że sytuacja jest skomplikowana, bo wcześniejsze sprawozdanie podkomisji zostało odrzucone. - Wszystko zależy od piątkowego głosowania. Jeżeli Sejm przyjmie wniosek komisji o odrzucenie sprawozdania, to droga do dalszych prac będzie zamknięta. Ale jeżeli go odrzuci, wtedy komisja będzie się mogła zająć tą poprawką już na najbliższym posiedzeniu - tłumaczy poseł.
399 zł tyle wynoszą średnie dochody per capita województw po uwzględnieniu wpłat i wypłat janosikowego (Mazowsze jest poniżej średniej)
Tomasz Żółciak
Czeka na III czytanie w Sejmie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu