Sportowy parkiet to trampolina do promocji samorządów
Piłkarze strzelający gole, siatkarze wygrywający sety i koszykarki celnie rzucające za trzy punkty okazują się dla polskich gmin doskonałym sposobem na reklamę. Oznacza to jednak konkretne koszty
Ustawodawca, podejmując w 1990 roku decyzję o przywróceniu w Polsce samorządu gminnego, zdawał sobie sprawę, że społeczności lokalne powinny krzewić wśród mieszkańców kulturę fizyczną i wspierać uprawianie sportu. Jasno o tym mówi art. 7 ust. 1 pkt 10 ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 poz. 594 z późn. zm.). Z kolei art. 7 ust. 1 pkt 18 dodaje, że promocja gminy to jej kolejne zadanie własne. Czyż może być lepszy sposób promocji niż sukcesy członka danej zbiorowości? Wiedzą o tym Amerykanie, którzy nawet w małych miasteczkach potrafią stawiać tablice: "Mijacie miasto, z którego pochodzi finalista mistrzostw USA". A jak to wygląda w Polsce?
Skąd pieniądze
Zakres i sposób, w jaki jednostki samorządu terytorialnego przekazują środki pieniężne sportowcom, określa obecnie ustawa z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (t.j. Dz.U. nr 127, poz. 857 z późn zm.). Artykuł 27 potwierdza, że jednostki samorządu terytorialnego mają obowiązek tworzyć warunki (także organizacyjne), które sprzyjają rozwojowi sportu. Ich organy stanowiące mogą określać w drodze uchwały warunki i tryb finansowania oraz wskazywać w drodze uchwały cel publiczny z zakresu sportu, jaki zamierzają osiągnąć. Artykuł 28 przyznaje zaś prawo do udzielenia dotacji celowej np. działającemu na terenie gminy klubowi nienastawionemu na zysk. Dotacja może być przeznaczona na realizację programów szkolenia sportowego, zakup sprzętu, pokrycie kosztów organizowania lub uczestnictwa w zawodach, pokrycie kosztów korzystania z obiektów sportowych dla celów szkolenia.
Z możliwości przyznawania takich dotacji skorzystały chociażby Gliwice. - W ten sposób wspieramy rozwój sportu - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic. - Dotacje są przyznawane na wniosek klubów po uprzednim ogłoszeniu przez prezydenta naboru wniosków. W myśl uchwały celem wsparcia finansowego klubów jest wzrost poziomu sportowego osób szczególnie uzdolnionych oraz osiąganie przez nie dobrych wyników we współzawodnictwie międzynarodowym i krajowym. Efektem tych działań jest również promocja miasta - wyjaśnia rozmówca.
Niezależnie od tego j.s.t. mogą ustanawiać okresowe stypendia sportowe, nagrody i wyróżnienia dla sportowców czy też trenerów. Rodzaje i wysokość gratyfikacji, zasady i tryb ich przyznawania i odbierania określone są zazwyczaj w uchwałach rad gmin czy miast.
Finansowanie klubów komercyjnych
Chociaż ustawa o sporcie nakazuje gminom finansowanie klubów sportowych, które nie są nastawione na zysk, to nie ma przeciwwskazań, aby mogły one kapitałowo uczestniczyć w tych komercyjnych działających w formie spółek prawa handlowego. Przykładem jest grający w piłkarskiej ekstraklasie (najwyższy poziom rozgrywek) klub Podbeskidzie Bielsko-Biała. Pod koniec 2012 roku gmina stała się większościowym udziałowcem w spółce akcyjnej po zakupie pakietu 74 proc. od stowarzyszenia Podbeskidzie. Miasto zamierzało wydać na finansowanie "Górali" 3,2 mln zł.
- Zależy nam na zachęceniu do uprawiania sportu dzieci i młodzieży. Najlepiej robić to poprzez przykład, a najlepszym przykładem dla młodych są profesjonalni zawodnicy. Warto wspomnieć, że poza Podbeskidziem mamy w najwyższej klasie rozgrywkowej jeszcze trzy kluby: futsalowy (piłka nożna na hali) Rekord oraz dwie drużyny siatkarskie, czyli kobiecy BKS Aluprof i męski BBTS - wyjaśnia w rozmowie z DGP Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Bielsko-Biała.
Zaangażowanie samorządu w finansowanie sportu komercyjnego często budzi sprzeciw, a włodarze muszą się tłumaczyć. Na konferencji prasowej prezydent Bielska-Białej podawał przykłady innych klubów finansowanych przez samorządy. Władze Gliwic przekazały Piastowi 12,5 mln zł, a gmina Katowice 5 mln zł na rzecz GKS. Śląsk Wrocław otrzymał z budżetu gminy 1,5 mln zł z tytułu promocji miasta.
Sukces daje rozgłos
Gminy nie tylko wypełniają nałożone prawem obowiązki, lecz także chętnie wspierają sport komercyjny. Pokazuje to, że samorządowcy dostrzegli w nim narzędzie promocji. Z jednej strony gminne pieniądze stanowią wymierną pomoc dla świata sportu, a z drugiej samorząd, reklamując się przy okazji działalności klubów, realizuje zadanie opisane w art. 7 ust. 1 pkt 18 gminnej ustawy samorządowej, jakim jest promocja j.s.t.
Obecność logo gminy na koszulkach piłkarzy, siatkarzy czy koszykarzy przypomina widzom widowisk sportowych, że istnieje taka wspólnota. Przecież kibic po zakończeniu meczu może, już w internecie, szukać dalszych informacji o danym samorządzie. Dzięki dobrej grze pierwszoligowego klubu piłkarskiego Termalica Bruk-Bet Nieciecza w pierwszej połowie tego roku o tej niewielkiej małopolskiej wsi usłyszała cała Polska. To niejedyny przykład.
- Mecze ekstraklasy piłkarskiej cieszą się bardzo dużą popularnością wśród kibiców, którzy licznie uczestniczą w poszczególnych pojedynkach. Dodatkowo piłka nożna jest mocno promowana w telewizji. Wszystkie ekstraklasowe pojedynki są na żywo transmitowane. Dzięki piłkarzom Podbeskidzia, ale także zawodnikom innych ekstraklasowych drużyn, nazwa Bielsko-Biała jest obecna w mediach, a co za tym idzie w świadomości Polaków - potwierdza Tomasz Ficoń.
Poza tym aktywna obecność gminy w sporcie buduje również jej dobry wizerunek jako samorządu otwartego na aktywność fizyczną i rozrywkę, bo zmagania na sportowych arenach to przecież jedna z form wypoczynku.
Dotacje napędzają lokalne podmioty. Są nieprawidłowości
Najwyższa Izba Kontroli w październiku 2012 roku opublikowała raport (134/2012/P/11/143/LLU), w którym skrytykowała nieprawidłowości w obowiązującym systemie finansowania sportu przez jednostki samorządowe. Z dokumentu wynika, że zasady, na podstawie których gminy przekazują środki pieniężne, są niejasne i korupcjogenne. Dodatkowo często udzielają dotacji profesjonalnym klubom sportowym wbrew przepisom ustawy o sporcie i brak jest należytego nadzoru nad tym, jak pieniądze te są wydawane.
Kontrolę NIK przeprowadziła od 21 kwietnia do 28 września 2011 r. w sześciu gminach miejskich - Bydgoszcz, Szczecin, Lublin, Poznań, Gdańsk, Warszawa (w zakresie zadań realizowanych przez dzielnicę Śródmieście). Zbadano 22 kluby wspierane przez gminy i ich działalność od roku 2009 do pierwszej połowy roku 2011.
w Kontrolowane miasta wydały na wsparcie sportu ponad 1,6 mld zł (najwięcej Poznań, bo 870 mln zł). Pieniądze przekazywane były głównie na obiekty sportowe i działalność instytucji kultury fizycznych. Niezależnie od tego gminy dotowały zadania realizowane przez kluby sportowe (np. organizacja zawodów), wypłacały stypendia i nagrody oraz finansowały pozalekcyjne zajęcia sportowe.
w Podstawową formą finansowania sportu przez jednostki samorządu terytorialnego było przekazywanie dotacji (ponad 91 mln zł). Samorządy wbrew przepisom ustawowym udzielały ich zarówno na sport rekreacyjny (dozwolone), jak i na sport wyczynowy (wbrew ustawie). Ten ostatni można było wspierać przez fundowanie stypendiów, nagród dla zawodników i trenerów za dobre wyniki. Mimo to kontrolowane gminy aż 23 proc. środków finansowych przekazały w formie dotacji na działalność klubów sportowych nastawionych na zysk.
w Aż 95 proc. wszystkich dotacji dla klubów zostało przyznanych w otwartych konkursach ofert, pozostała część na podstawie wniosków składanych przez same kluby. Często się zdarzało, że w klubowych ofertach i wnioskach brakowało wymaganych informacji, czego nie weryfikowały jednostki samorządu terytorialnego (np. klub SPR Lublin SSA zataił, iż podlega postępowaniu egzekucyjnemu, przez co nie dostałby ponad miliona złotych dotacji). Ten sam klub wbrew umowie zawartej z miastem wydał ponad połowę przyznanych pieniędzy na sfinansowanie tytułów egzekucyjnych, wynajem lokalu i mieszkań dla zawodników oraz obsługę prawną.
w Inspektorzy dopatrzyli się również nieprawidłowości w ocenie samych ofert. W Poznaniu np. komisje konkursowe rozpatrywały oferty według niejednolitych zasad, z kolei w Lublinie pozytywnie oceniano oferty, które miały braki. Kluby dość kreatywnie podchodziły do kwestii planowanych kosztów i przychodów przy organizacji imprez sportowych, co miało wpływ na wysokość dotacji. W ten sposób jeden z poznańskich akademickich związków sportowych osiągnął zysk trzykrotnie przekraczający wysokość dotacji, czyli mógł zorganizować zawody bez sięgania po publiczne pieniądze. W toku kontroli ustalono również, że ponad połowa klubów sportowych wbrew prawu nie wyodrębniła w ewidencji księgowej pieniędzy otrzymanych od samorządów.
w Raport wykazał także, że gminy jako akcjonariusze profesjonalnych klubów lokowały w nich pieniądze mimo ogromnych strat, które przynosiły. Włodarze Bydgoszczy, Lublina i Szczecina przekazali w ten sposób 16 mln zł, chociaż w latach 2009-2010 kluby, w których miasta były akcjonariuszami, przyniosły aż 12 mln zł straty. Największego wsparcia (14,6 mln zł) udzielił prezydent Bydgoszczy, który tłumaczył kontrolerom NIK, że od początku zakładano straty finansowe klubu. Oczekiwano, że problem ten rozwiąże znalezienie inwestorów strategicznych, do tej pory miasto miało przekazywać pieniądze, aby klub zachował płynność finansową.
w Na pozytywną ocenę NIK zasłużyło finansowanie przez samorządy pozalekcyjnych zajęć sportowych w ramach profilaktyki przeciwalkoholowej, na co gminy wydały prawie 7 mln zł.
Mariusz Szulc
Piotr Pieńkosz
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/152/i02.2013.152.08800100f.802.jpg@RY2@
Marta Stachowiak doradca prezydenta Bydgoszczy
Bydgoszcz od kilku lat podejmuje działania promocyjne i reklamowe we współpracy z klubami sportowymi. W ubiegłym sezonie umowy takie obowiązywały nas z sześcioma klubami. Były to: Zawisza (piłkarska ekstraklasa), Delecta i KS Pałac (najwyższa klasa rozgrywek siatkarskich mężczyzn i kobiet), Artego (Polska Liga Koszykówki Kobiet), Astoria (I liga koszykówki mężczyzn) oraz Polonia (ekstraliga żużlowa). Prawdopodobnie w nowym sezonie do tego grona dołączą trzy kolejne zespoły: KKP MAX-Sprint (piłkarska ekstraliga kobiet), AZS UKW (awans do I ligi piłki ręcznej mężczyzn) oraz Alfa Rugby (mistrzowie II ligi).
Umowy opiewają na różne kwoty i w związku z tym zakres działań reklamowo-promocyjnych jest różny. Niemniej jednak dla miasta oznacza to tytuł oficjalnego partnera klubu w rozgrywkach, obecność logo miasta na materiałach (w tym na ściankach) reklamowych oraz sprzęcie/strojach zawodników, ekspozycję miasta na plakatach, biletach, na obiekcie sportowym w czasie rozgrywek.
Jesteśmy jedynym w Polsce miastem mogącym się pochwalić tak dużą liczbą drużyn występujących w najwyższych klasach rozgrywkowych. Wsparcie dla klubów to element szerszej strategii promocji poprzez sport - obok takich działań, jak: stypendia dla młodych, obiecujących sportowców (juniorów) oraz zawodników odnoszących sukcesy na arenie międzynarodowej (seniorzy); wsparcie finansowe dla klubów na realizację zadań z zakresu krzewienia kultury fizycznej, szkolenia dzieci i młodzieży; organizacja dużych imprez sportowych - przynajmniej kilku w każdym roku. W 2014 roku Bydgoszcz będzie miastem gospodarzem mistrzostw świata siatkarzy.
Podejmowane działania promocyjne to proces wieloletniego budowania marki. Dziś możemy śmiało stwierdzić, że Bydgoszcz wyrobiła już sobie opinię miasta sprzyjającego przedsięwzięciom sportowym, kojarzonego ze sportem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu