Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Gminy będą szukać nowych rozwiązań na rynku obligacji

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Możliwość szybkiego przeprowadzenia transakcji i bardziej elastycznego niż w przypadku kredytu korzystania z pozyskanych pieniędzy - to główne korzyści związane z emisją obligacji przez samorządy

Ponad 15,6 mld zł wyniosła w końcu 2012 r. wartość wyemitowanych na polskim rynku obligacji komunalnych. W ciągu ostatniego roku wzrosła ona o 8,8 proc. Samorządy najczęściej emitują obligacje w celu m.in. zrefinansowania istniejącego zadłużenia i pokrycia deficytu budżetu. Zdobyte w ten sposób pieniądze przeznaczają też m.in. na dofinansowanie realizowanych inwestycji.

Jak podkreślają samorządowcy, którzy skorzystali z takiego rozwiązania, jego główne zalety to m.in. możliwość wynegocjowania dłuższych niż np. przy kredytach terminów spłaty oraz swobodniejszego dysponowania pozyskanymi pieniędzmi.

Nowa Sól, która w roku 2006 i 2010 wyemitowała obligacje za łącznie 38 mln zł, wykorzystała te środki m.in. na budowę infrastruktury drogowej, w tym drogi do specjalnej strefy ekonomicznej, ale też jako wkład własny przy inwestycjach w placówkach oświatowych.

- To był bardzo dobry ruch. W ten sposób dostaliśmy dostęp do kapitału z odroczonym terminem płatności, co pozwoliło na bardziej efektywne zaangażowanie środków w realizowane projekty - mówi Bożesława Korczyk-Giza, skarbnik Nowej Soli.

Wykup obligacji z 2006 r. Nowa Sól zakończy w roku 2016., a obligacje z 2010 r. wykupi w całości dopiero w 2025 r. Teraz miasto myśli o kolejnej emisji obligacji o wartości ok. 13-15 mln zł. Z tych pieniędzy chce m.in. sfinansować budowę infrastruktury drogowej do nowej strefy przemysłowej.

Korzyści obligacji chwali też Dariusz Skaba, zastępca skarbnika miasta Rybnik, które w latach 2002-2007 wyemitowało obligacje warte łącznie 124 mln zł.

- Liczył się też wizerunek miasta i marketingowy efekt emisji - mówi Dariusz Skaba.

Samorządy, które zdecydowały się na emisję obligacji podkreślają jedno - bez zdrowych finansów i budżetu o papierach dłużnych nie ma co myśleć. Podstawa to spełnienie warunków Ustawy o finansach publicznych. Teraz samorządy obejmują dwa limity - obciążenie dochodów wydatkami na obsługę zadłużenia nie może przekroczyć 15 proc., a udział zadłużenia w dochodach ogółem 60 proc. Od 2014 r. sposób obliczania limitów zaostrzy się i będzie wyliczony indywidualnie dla każdej gminy, powiatu czy województwa według wzoru, który uwzględnia dochody budżetowe, dochody z majątku i wydatki bieżące z trzech lat wstecz oraz wydatki na obsługę zadłużenia, poręczeń i gwarancji oraz wykup obligacji.

- Konieczność dostosowania się przez samorządy do nowych limitów zadłużenia spowoduje przejściowy wzrost rynku obligacji oraz innych alternatywnych form finansowania np. finansowania kapitałowego. Samorządy zaczną również interesować się finansowaniem poza swoim budżetem np. przez spółki komunalne lub związki gmin - ocenia Łukasz Spławski, dyrektor ds. finansowania JST w firmie Magellan. Dodaje jednocześnie, że obligacje mają wiele plusów, ale są niestety droższe niż zwykły kredyt komercyjny.

Są jednak samorządy, które mimo dobrej sytuacji finansowej nie zdecydowały się do tej pory na skorzystanie z obligacji. Przykładem są Katowice, które na finansowanie inwestycji pozyskują kredyty m.in. w EBI i Banku Rozwoju Rady Europy.

- Koszty takiego kredytu są znacznie niższe niż w przypadku obligacji czy kredytów w bankach komercyjnych. Tańszym źródłem finansowania są też pożyczki z funduszy ochrony środowiska - mówi Danuta Kamińska, skarbnik Katowic.

Skarbnik Nowej Soli, przyznaje, że to rzeczywiście korzystne rozwiązanie, ale takimi pożyczkami często można finansować tylko część prac związanych z inwestycjami lub projekty w konkretnych dziedzinach np. związanych z ochroną środowiska. A to ogranicza możliwość korzystania z takiego finansowania.

Według samorządowców nowy sposób wyliczania możliwości zaciągania zobowiązań finansowych może zwiększyć zainteresowanie samorządów innym rodzajem obligacji niż klasyczne komunalne - obligacjami przychodowymi. Zadłużenie z ich tytułu nie będzie bowiem włączane do obliczeń nowego wskaźnika zadłużenia.

- Biorąc jednak pod uwagę, że mogą one posłużyć finansowaniu przedsięwzięć, które mają przynosić dochód, najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby emitowanie takich papierów przez spółki komunalne, będące własnością samorządów - ocenia Danuta Kamińska.

To, czy takie rozwiązanie przyjmie się na szerszą skalę będzie jednak zależało głównie od postawy banków.

- Jeśli będą żądały od jednostek samorządu terytorialnego dodatkowych zabezpieczeń dla takich obligacji i gwarancji ich spłaty, może to być pewien hamulec dla rozwoju tego sposobu finansowania - dodaje Danuta Kamińska.

Zdaniem Łukasza Spławskiego banki będą w większości przypadków oczekiwać zabezpieczeń od samorządów np. poręczenia ze strony właściciela, co naturalnie będzie obciążało wskaźnik zadłużenia. Rozwiązaniem mogą być tzw. umowy wsparcia, które nie wchodzą w dług, a stanowią wystarczające zabezpieczenie dla podmiotu finansującego. Zdarza się jednak, że banki pod taką formułą próbują przedłożyć poręczenie. Według specjalistów w porównaniu z bankami w tej kwestii dużą elastyczność wykazują inne instytucje finansowe.

Barierą może być też liczba i rodzaj takich dochodowych projektów, które może zrealizować samorząd lub jego spółki. Trudno bowiem zarobić na np. centrach kultury, drogach lub szkołach. Większe szanse mają za to inwestycje w zakresie ochrony środowiska, np. spalarnie odpadów.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Magellan

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.