Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli jak nie wpaść w finansową pułapkę

8 maja 2013

Gdy zadłużenie staje się coraz poważniejszym problemem, samorządy poszukują alternatywnych metod finansowania inwestycji. Mają w czym przebierać. Obligacje przychodowe czy leasing zwrotny to tylko niektóre z nich

Głównym źródłem pozyskiwania kapitału przez samorządy od lat pozostają środki unijne. Ale do każdej unijnej refundacji potrzebny jest wkład własny beneficjenta. Przyszły rok będzie szczególnie trudny dla samorządów.

Zacznie obowiązywać nowy, indywidualny wskaźnik zadłużenia, który - zdaniem wielu samorządów - jest dużo bardziej restrykcyjny niż obecne limity. W dodatku na jesieni 2014 r. odbędą się wybory lokalne. Z jednej strony wielu włodarzom będzie zależało na dokończeniu inwestycji, które potem przełożą się na większą przychylność wyborców. Ale z drugiej - jeśli przeszarżują z inwestycjami, zwiększając tym samym zadłużenie gminy, mogą zapłacić za to wysoką polityczną cenę.

Nie brakuje jednak alternatywnych metod finansowania projektów, które dają szanse na utrzymanie dotychczasowego poziomu inwestycji, bez nadwyrężania lokalnych budżetów. Z jednej z nich skorzystało Zabrze budując nowy stadion miejski na ponad 30 tys. miejsc. Inwestycja powstanie dzięki tzw. finansowaniu kapitałowemu.

Do spółki miejskiej "Stadion w Zabrzu" podmioty komercyjne wnoszą kapitał poprzez przejęcie nowych udziałów spółki. Jednocześnie samorząd odkupuje nowe udziały w spółce pozostając jej jedynym udziałowcem przez cały okres finansowania. Zapłata za udziały następuje stopniowo, z odroczonym terminem i na warunkach ustalonych w umowie odkupu udziałów. Cała transakcja nie ma wpływu na wskaźnik zadłużenia miasta.

- Płatność za udziały jest wydatkiem inwestycyjnym i nie jest wliczana do stanu zadłużenia w rozumieniu art. 11 ustawy o finansach publicznych - tłumaczy nam prezes spółki "Stadion w Zabrzu" Tadeusz Dębicki. Dodaje, że finansowanie kapitałowe sprawdza się i rokuje na przyszłość. - Będziemy chcieli zwiększyć kwotę finansowania ze 162 mln do ok. 180 mln. Wszystko zależy od ofert, jakie spłyną i decyzji władz miasta - mówi Dębicki.

Coraz większym zainteresowaniem samorządów cieszą się obligacje przychodowe. Nie są one zaliczane do ogólnego zadłużenia jednostek, a odpowiedzialność emitenta jest ograniczona do wysokości przychodów finansowanego przez niego przedsięwzięcia. Po raz pierwszy obligacje przychodowe (w wysokości aż 600 mln zł) wyemitowały Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy w 2004 r.

Urzędnicy wskazują, że obligacje przychodowe są atrakcyjne, jednak nie zawsze plany inwestycyjne miasta umożliwiają sięgnięcie po ten instrument. - W 2006 i 2010 r. korzystaliśmy z obligacji komunalnych na łączną kwotę 38 mln zł. Były to głównie inwestycje drogowe, a więc zadania inwestycyjne nie generujące przychodów. Dlatego nie mogliśmy wykorzystać obligacji przychodowych. Ale jeśli będzie tylko taka możliwość, skorzystamy z niej - mówi DGP, Bożesława Korczyk-Giza, skarbnik Nowej Soli.

- Partnerstwo Publiczno-Prywatne, leasing można wykorzystać tylko wtedy, kiedy mamy zwrot z kapitału, a więc odpłatne usługi. To działa tylko w takich dziedzinach jak inwestycje wodno-kanalizacyjne, gospodarka odpadami - potwierdza Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. - Ale trzeba pamiętać że finansują to mieszkańcy. Samorządowcy zwracają uwagę na znalezienie nowych metod. Dyskutuje się o takich jak konieczność wzrostu udziałów samorządów w PIT i CIT, czy na przykład o nowym podatku od reklam. To iinnowacyjne rozwiązanie, które wpływami finansowymi ogranicza chaos, jaki dziś mamy.

Samorządy zainteresowały się ostatnio kolejną metodą pozyskiwania kapitału pod przyszłe inwestycje - mowa o leasingu zwrotnym. Na takie rozwiązanie zdecydował się m.in. Wrocław. Miasto w zeszłym roku za 82 mln zł sprzedało kilka swoich budynków, w których mieściły się centra obsługi mieszkańca, biuro miejskiego rzecznika konsumentów, a także liczne departamenty i wydziały urzędu miasta. Jednak nie pozbyło się ich na dobre - po sprzedaży zostały wzięte przez miasto w leasing zwrotny. Umowa leasingu jest zawierana na minimum 10 lat. Po tym czasie miasto będzie miało możliwość odkupienia nieruchomości po z góry określonych cenach. Urzędnicy chwalą sobie takie rozwiązanie - miasto uzyskuje niezbędne środki finansowe, firma skupująca budynki zyskuje na marży, a mieszkańcy właściwie nie odczuwają, że budynki zmieniły tymczasowo właściciela. Podobne rozwiązanie odnośnie budynku urzędy miasta w zeszłym roku rozważały władze Kędzierzyna Koźle. Z kolei Warszawa sięgnęła po leasing zwrotny przy zakupie pierwszej partii tramwajów niskopodłogowych.

Łukasz Spławski, ekspert ds. finansowania JST w spółce Magellan, wskazuje też związki międzygminne jako sposób na finansowanie inwestycji bez zwiększania wskaźników zadłużenia.

Samorządy wykorzystują już spółki komunalne do finansowania inwestycji poza swoim budżetem. Duże możliwości dają także inne, często tańsze formy organizacyjne, takie jak związki między gminne, stowarzyszenia czy fundacje. Wbrew pozorom finansowanie dla takich podmiotów nie zawsze wiąże się z koniecznością poręczenia przez samorząd, a dodatkowo mogą one efektywnie obniżać koszty wykorzystując efekt skali oraz dokonując odpisów podatkowych - mówi Łukasz Spławski dyrektor ds. finansowania jst w Magellan S.A.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.