Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus zarobi na zdrowiu i nauce

26 czerwca 2018

Ministerstwo przechwyci wolne środki kilkuset jednostek sektora finansów publicznych. Będą musiały przenieść swoje rachunki bankowe do BGK i tylko tam deponować pieniądze

Od stycznia 2015 r. samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (nadzorowane przez ministrów, wojewodów lub uczelnie medyczne), Polska Akademia Nauk i jej placówki, państwowe instytucje kultury i gospodarki budżetowej oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska będą musiały przekazywać wolne środki do Banku Gospodarstwa Krajowego i tylko w nim prowadzić swoje rachunki. Łącznie to 341 podmiotów. O tym przesądza podpisana właśnie przez prezydenta nowelizacja z 26 września 2014 r. ustawy o finansach publicznych. Do uzgodnień międzyresortowych wpłynął też już projekt nowelizacji rozporządzenia w tej sprawie. Minister finansów chce w ten sposób podreperować budżet państwa.

- Musimy się ustawie podporządkować. Trzeba będzie rozwiązać umowy na prowadzenie kont w innych bankach. Na to jesteśmy przygotowani, jednak w przypadku przekazania wolnych środków do BGK nasze zyski nie będą tak wysokie jak wcześniej - komentuje Tadeusz Pacholik, zastępca dyrektora do spraw ogólnych Instytutu Chemii Fizycznej PAN.

Dodaje, że dotychczas pieniądze uzyskane ze środków pozabudżetowych (np. z prac badawczych naukowców czy wynalazków) instytuty mogły swobodnie lokować w bankach komercyjnych i negocjować z nimi oprocentowanie takich depozytów. Teraz będą obsługiwane przez jeden bank, BGK, który - jak dowiedział się DGP - mimo że ustawa jeszcze nie obowiązuje, a nawet zanim podpisał ją prezydent, już rozesłał do instytutów informacje o zmianach.

Najbardziej niepokoi to dyrektorów szpitali. Podkreślają, że wolne środki są efektem ich racjonalnego gospodarowania pieniędzmi z NFZ. Często ratują placówki medyczne przed utratą płynności finansowej.

- Korzystamy z nich np. w przypadku opóźnień wypłat przez fundusz. Nie mamy jeszcze zapłaconych nadwykonań za 2012 r. W ubiegłym roku NFZ zapłacił nam dopiero za świadczenia ratujące życie sprzed 15 miesięcy. My zaś musimy rozliczać się z naszymi kontrahentami na bieżąco - tłumaczy Przemysław Daroszewski, dyrektor Szpitala MSW w Poznaniu.

Z pieniędzy tych szpitale finansują także remonty i rozbudowę. - Mamy w banku komercyjnym otwartą w rachunku linię kredytową. Planujemy trzy duże inwestycje. Czy BGK będzie chciał udzielać nam kredytów rzędu 30 mln zł, tak jak banki komercyjne - pyta Piotr Pobratyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Placówki niepokoją się także, jakie oprocentowanie zaproponuje im BGK. - Teraz korzystamy z wolnego rynku. Wybieramy ten bank, który zaproponuje nam najlepsze warunki. Nie wiadomo, czy oprocentowanie depozytu w BGK będzie równie korzystne - zaznacza Kamila Wicińska, rzeczniczka Szpitala im. Biziela w Bydgoszczy.

Przemysław Daroszewski z poznańskiego szpitala MSW dodaje, że dyrektorzy są już umówieni na rozmowę z przedstawicielami BGK. Bank ten zapewnia, że da im tak samo atrakcyjne warunki oprocentowania, jakie oferują im inne instytucje tego typu.

Od związania z BGK udało się uciec uczelniom publicznym, które minister finansów też chciał zobowiązać do deponowania tam wolnych środków i prowadzenia rachunków.

Spotkało się to jednak z silnym oporem Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Wskazywała ona wówczas, że taka zmiana ograniczy ich autonomię.

- Mają większą siłę przebicia, dlatego udało im się uniknąć tego obowiązku. PAN i jej placówki mimo sprzeciwów do ustawy dodano - zauważa Tadeusz Pacholik.

- Z jednej strony placówki publiczne muszą samodzielnie gospodarować pieniędzmi. Z drugiej wprowadza się mechanizm, który ogranicza je w podejmowaniu decyzji w tym zakresie - podsumowuje prof. Hubert Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jego zdaniem trzeba określić model zarządzania takimi placówkami.

- Albo wracamy do poprzedniego ustroju, w którym wszyscy trzymali środki w tym samym banku, na taki sam procent i byli zależni od budżetu państwa, albo daje się swobodę w kreowaniu własnej polityki finansowej. Inaczej ministerstwo zniechęca do wypracowywania zysków - podkreśla prof. Hubert Izdebski.

@RY1@i02/2014/225/i02.2014.225.18300010a.802.jpg@RY2@

Depozyty w bankach

Beata Lisowska

Urszula Mirowska-Łoskot

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.