Wybory nie poprawią strukturalnych problemów samorządów
CYKL: FINANSOWANIE JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO
@RY1@i02/2014/224/i02.2014.224.18300070c.805.jpg@RY2@
Adrian Kozłowski, dyrektor ds. Finansowania Jednostek Samorządu Terytorialnego w Magellan SA
Zbliżamy się do końca 2014 roku. To dobra pora do refleksji nad tym, co się zdarzyło w mijającym roku i czego możemy oczekiwać w nadchodzących miesiącach.
Wprawdzie rok jeszcze się nie skończył, ale na pewno można o nim powiedzieć, że był pracowity i trudny. Nie mam tu na myśli wyłącznie wyborów, które na chwilę przyćmią wszystko i będą miały wpływ na wiele decyzji samorządowców, w tym decyzji finansowych. Jednakże wybory się skończą, a problemy pozostaną. Być może ich część zniknie, szczególnie tam, gdzie istnieje konflikt między radą a władzą wykonawczą. Włodarze, pozostający w dużej opozycji z obecnymi radnymi, liczą na to, że z nową radą będzie można się porozumieć i zrobić dużo więcej w zakresie inwestycji.
Skąd ta wiara?
Może nie powinienem cytować, ale często słyszę, że gorzej już być nie może (uśmiech).
Rozumiem, że problemy, które analizujecie z zespołem JST w Magellan SA, dotyczą głównie finansów?
Tak, na polityce się nie znam, dlatego zdecydowanie wolę koncentrować się na liczbach. Tu przy okazji liczb ukłon w stronę pań i panów skarbników, którzy tak naprawdę już od dłuższego czasu borykają się z problemami związanymi z wejściem w życie nowego wskaźnika zadłużenia (art. 243 ustawy o finansach publicznych) i w zdecydowanej większości dobrze oraz skutecznie przygotowali swoje jednostki do nowych uwarunkowań. Rok temu zaledwie około 30 samorządów miało problemy z relacją, z wymienionym już art. 243 ustawy, i w konsekwencji z uchwaleniem budżetu.
A jak sytuacja wskaźnikowa wygląda obecnie? Czy można już wyciągnąć pierwsze wnioski po III kwartale?
Niestety dane za III kwartał jeszcze spływają i dopiero jak się ukażą, będzie można powiedzieć coś więcej i przede wszystkim rzetelnie. Oceniając jednak rezultaty naszych spotkań z włodarzami i skarbnikami, na pewno zauważalne są problemy z realizacją dochodów ze sprzedaży mienia, część samorządów ma problemy ze ściąganiem podatków. W konsekwencji powoduje to określone problemy wskaźnikowe i płynnościowe.
Wygląda na to, że czasu na poprawę sytuacji nie pozostaje zbyt dużo?
No właśnie, uciekający czas to obecnie chyba największy problem samorządów. Włodarze, przynajmniej ostatnio, pochłonięci byli, co oczywiste, kampanią wyborczą, skarbnicy do 15 listopada musieli przedstawić projekt budżetu regionalnym izbom. Kto nie sprzedał majątku może mieć problemy z uchwaleniem projektu budżetu, gdyż tylko z kilku moich ostatnich spotkań z listopada wynika, że realizacja dochodów ze sprzedaży mienia była na poziomie 10-30 proc. w stosunku do planowanych.
Jeśli dobrze pamiętam z naszych ostatnich rozmów, dobrym rozwiązaniem tego typu problemów jest sprzedaż zwrotna.
Dla mnie to właściwe i przede wszystkim skuteczne rozwiązanie. Jeśli dzięki niemu można uzyskać środki na wkład własny do unijnych produktów i przy okazji poprawić sytuację wskaźnikową, to na pewno warto rozważyć tego typu konstrukcję. Problem w tym, że jeśli ktoś takiego postępowania nie rozpoczął, to niestety ze względów proceduralnych nie jest praktycznie w stanie skorzystać z takiego rozwiązania w tym roku.
Czy rynek finansowy proponuje inne instrumenty, które mogą poprawić dochody jednostek samorządowych?
Teoretycznie istnieje możliwość zdyskontowania wierzytelności przyszłych z tytułu umów cywilno-prawnych nawet na 2-3 lata do przodu, ale jak dotychczas było to bardzo rzadko brane pod uwagę przez samorządy. Pozostają tak naprawdę dwa rozwiązania (wykup wierzytelności i subrogacja), dzięki którym można przenieść część zaplanowanych na dany rok budżetowy wydatków bieżących na lata następne. Dzięki temu można uzyskać większą nadwyżkę operacyjną w roku bieżącym i tym samym polepszyć wskaźniki. Należy jednak pamiętać, że te wydatki należy zabudżetować na lata następne i może pojawić się problem z art. 242 u.o.f.p.
Czego w takim razie należałoby życzyć samorządowcom w nowej kadencji?
Życzmy segmentowi JST więcej stabilności w samym ustawodawstwie ze strony Ministerstwa Finansów, umiejętności porozumiewania się z radą czy sejmikiem, jeszcze większej elastyczności ze strony regionalnych izb obrachunkowych (muszę przyznać po kilku spotkaniach z prezesami i kolegiantami RIO, że z tej strony jest duże zrozumienie dla problemów samorządów), a w rezultacie maksymalnego poziomu wykorzystania środków z nowej perspektywy unijnej. Na tym wszystkim powinno zależeć.
@RY1@i02/2014/224/i02.2014.224.18300070c.806.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu