Dziennik Gazeta Prawana logo

Gliwice

26 czerwca 2018

@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.088000600.806.jpg@RY2@

@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.088000600.808.jpg@RY2@

Zygmunt Frankiewicz prezydent Gliwic, kandydat Komitetu Wyborczego Wyborców Koalicja dla Gliwic

Ocena NIK, po wielu miesiącach kontroli pięciu spółek i urzędu, jest pozytywna. Wspomniany problem dotyczył tylko jednej spółki. Jest to sprawa marginalna, a sytuacje, które NIK uznał za nieprawidłowe już dawno nie mają miejsca. Warto również zauważyć, że opinie NIK są dyskusyjne i często sprzeczne na przykład ze zdaniem sądów na ten sam temat.

Współpraca miasta i samorządu województwa przy budowie DTŚ jest dobra, a przede wszystkim efektywna. Ostatni gliwicki odcinek tej drogi, po poważnych zawirowaniach z finansowaniem inwestycji, jest budowany - i to jest najważniejsze. Współdziałanie nie oznacza braku różnicy zdań, co od czasu do czasu się zdarza. Proszę zważyć, że na Gliwice został zrzucony cały ciężar dokończenia przedsięwzięcia, ostatniej tzw. inwestycji centralnej, co w przypadku innych miast nie miało miejsca. Trudo było oczekiwać, że Gliwice będą godziły się na wszystko w trakcie trudnych negocjacji, przede wszystkim z ministerstwami.

Docelowo chcemy to zrobić - wycofać się z klubu. Dopóki jednak nie znajdziemy poważnego inwestora, który się zechce zaangażować w spółkę na dłuższy czas, dopóty miasto nie wycofa się z klubu. Widowiska sportowe mają wielu zwolenników. Nie widzimy powodów, żeby gliwiczanie nie mogli z tej formy spędzania czasu korzystać.

@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.088000600.109.jpg@RY2@

Małgorzata Tkacz-Janik kandydatka Komitetu Wyborczego Wyborców Gliwice to my z Małgorzatą Tkacz-Janik

Fakty stwierdzone przez NIK nie podlegają dyskusji. Niezbędne są zmiany i reorganizacja. W interesie Gliwic i gliwiczan jest, by spółki miejskie prowadziły działalność z pożytkiem dla miasta i zgodnie z prawem. Pożądanym kierunkiem zmian będzie łączenie spółek, a nie ich mnożenie. Działalność gospodarcza powinna być w jak najszerszym zakresie powierzana lokalnym przedsiębiorcom. Praktyka ostatnich lat dowiodła, że przedsiębiorcy konkurujący w przetargach ze spółkami miejskimi mieli raczej marne szanse na zdobycie zamówienia.

Kontynuacja polityki konfrontacyjnej i roszczeniowej wobec władz regionu, ministerstw oraz Brukseli może doprowadzić do marginalizacji Gliwic. Mając tego świadomość, zamierzam sukcesywnie ocieplać stosunki Gliwic z władzami regionu, z Warszawą oraz UE, wykorzystując kontakty zdobyte podczas działalności w sejmiku śląskim, a także w działalności krajowej oraz europejskiej.

Decyzja, czy miasto powinno zbyć akcje, czy pozostać w spółce winna być podjęta rozważnie. Z punktu widzenia miasta i mieszkańców aspekt funkcjonowania komercyjnej spółki przenika się w przypadku Piasta Gliwice z korzyściami o charakterze niekomercyjnym, niematerialnym. Rzecz wymaga zastanowienia i czasu. Populistyczne deklaracje składane na okoliczność nadchodzących wyborów nie powinny rozsądzać o tak ważnych sprawach.

@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.088000600.810.jpg@RY2@

Jarosław Wieczorek kandydat Prawa i Sprawiedliwości

Tak. Spółki miejskie mają realizować zadania na rzecz gminy i mieszkańców. To powoduje, że trzeba będzie zastanowić się nad modelem ich funkcjonowania. Ale najważniejsze są nieprawidłowości, w tym zarzuty łamania ustawy kominowej czy antykorupcyjnej i tę sprawę PiS będzie podnosić w przyszłej kadencji.

Urząd wojewody i marszałka obsadzone są przez PO, która nie darzy sympatią obcego prezydenta. Odnoszę wrażenie, że w sprawie hali do Brukseli wysłano delegację lobbującą za nieprzyznaniem środków unijnych. Gliwice oddały sprawę do sądu i budują halę ze środków własnych, licząc, że województwo odda sporną kwotę. Podobny przypadek dotyczył DTŚ. Trudno się oprzeć wrażeniu, że PO nie lubiąc władz miasta rzuca kolejne kłody pod nogi wszystkim mieszkańcom Gliwic.

Finansowanie sportu profesjonalnego jest dość powszechne w Polsce. Dochodzi budowa stadionów, które w większości służą piłce, co budzi kontrowersje również z powodu wynagrodzeń zawodników. To podatnicy zrzucają się na kontrakty sięgające milionów złotych! Kluby nie są w stanie same zarobić, więc proszą o dofinansowanie. Piast zasilany jest przez Gliwice ok. 10 mln zł rocznie. Dla mieszkańców, którzy złożyli się na budowę stadionu wystarczy obciążeń. Dobrze byłoby, aby Piast finansowany był z prywatnych kieszeni. Tym bardziej, że inne dyscypliny są mocno niedoinwestowane.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.