Dziennik Gazeta Prawana logo

Miasta walczą o biznes

2 lipca 2018

Warszawa, Poznań, Kraków i Wrocław - tam w ostatnich latach rejestrowano najwięcej spółek handlowych. Zdaniem włodarzy to efekt zmiany podejścia do wspierania przedsiębiorczości

@RY1@i02/2014/186/i02.2014.186.000001500.801.jpg@RY2@

Stolica całkowicie zdystansowała konkurencję. W latach 2010-2013 powstało na jej terenie ponad 30,6 tys. nowych spółek. To ponad czterokrotnie więcej niż w następnym w kolejności Poznaniu. Podobna sytuacja jest w przypadku firm z udziałem kapitału zagranicznego. W analogicznym okresie w Warszawie powstało ich niemal 4,8 tys. Na drugim miejscu jest Kraków - z wynikiem zaledwie 780 nowych spółek. Jeszcze mniej mają Wrocław i Poznań.

Do tych analiz wykorzystaliśmy rządowy System Monitorowania Rozwoju "Strateg". Pod uwagę braliśmy podmioty, które w danym roku zarejestrowały działalność w REGON jako spółki handlowe (także zagraniczne), deklarując co najmniej 50-proc. udział kapitału prywatnego.

Choć stolica zdecydowanie ucieka innym samorządom, to pocieszające jest, że w większości analizowanych przez nas miast z roku na rok rejestrowanych jest coraz więcej spółek.

Jak przekonuje wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, miasto zmieniło strategię wspierania biznesu. - Komisja Europejska z dystansem odniosła się do propozycji budowy kolejnych parków technologicznych w Polsce. Większość z nich powstawała w oderwaniu od środowiska, w którym działają. Z tego powodu Unia będzie preferowała obecnie raczej mechanizmy popytowe, czyli np. finansowanie bonów dla przedsiębiorców na wynajem powierzchni w inkubatorach przedsiębiorczości. Wolimy wspierać te inicjatywy, które już istnieją na rynku, niż na siłę tworzyć coś swojego - wyjaśnia Olszewski. I wymienia jako przykład istniejące Centrum Przedsiębiorczości Smolna, za pośrednictwem którego firmy z różnych branż mogą nawiązywać współpracę w tworzeniu dużych projektów.

Mniejsze miasta zdają sobie sprawę z przewagi, jaką ma stolica. - Spółki handlowe szukają dostępu do dużych rynków, a Warszawa czy Trójmiasto mogą im to zapewnić. Pozostali, tak jak Łódź, mogą powalczyć o inwestycje w centra usługowe czy fabryki, oferując niższe koszty pracy, zabezpieczeń socjalnych, cen gruntów i dobre zaplecze logistyczne - wskazuje Przemysław Andrzejak, prezes Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego SA.

Wciąż jednak główną zachętą miast pozostają ulgi i zwolnienia podatkowe, np. w specjalnych strefach ekonomicznych. Obecnie jest ich w Polsce 14, a przedsiębiorcy zainwestowali tam już 84 mld zł. I rzeczywiście, przyciągają kolejne firmy. Przykładowo w Lublinie, w podstrefie działającej w ramach SSE Euro-Park Mielec, zajętych jest już 70 proc. ze 116 hektarów powierzchni. Pozostałe 30 proc. ma być zagospodarowane do I połowy 2015 r.

@RY1@i02/2014/186/i02.2014.186.000001500.802.jpg@RY2@

Tak miasta przyciągają biznes

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.