Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Minister obiecuje, ale pieniędzy nie ma

Ten tekst przeczytasz w 0 minut

Problem:

Foki, rosiczki, ptactwo. Lasy, łąki i wody. Czy można pogodzić ekologię z rozwojem gminy? Zapewne tak, ale potrzeba do tego rozsądku - na poziomie państwa. Jak bumerang powraca kwestia wspierania gmin znajdujących się na obszarach chronionych. Minister środowiska zapowiedział w lipcu na swoim blogu, że resort będzie im pomagał, znajdą się pieniądze z Lasów Państwowych i funduszy ochrony środowiska, jednak nie podał konkretów. Ale przynajmniej na razie wsparcie ograniczy się do Białowieży. - Lasy Państwowe rozpoczynają właśnie konsultacje na wspomniany temat w rejonach Białowieży - powiedział nam Paweł Mikusek, rzecznik prasowy resortu. - Konkretne rozwiązania będziemy mogli przedstawić po zakończeniu zbierania opinii, a więc najwcześniej pod koniec września bieżącego roku. Samorządowcy, choć lubią przyrodę swojego regionu, często się burzą. Bo rezerwaty czy obszary chronione hamują rozwój gmin. Powodują wyludnianie się miejscowości w sąsiedztwie cennych przyrodniczo siedlisk i przysparzają problemów finansowych. O rozwoju przemysłu, a nawet intensywnego rolnictwa czy hodowli, często nie może być mowy. Ewentualny rozwój turystyki wszystkiego nie rekompensuje, a niekiedy także nie jest możliwy. Tymczasem, jak przypomniał minister, jedna trzecia kraju jest pokryta lasami. Jeśli do tego dołożymy obszary chronione przez Naturę 2000 (które tylko w połowie znajdują się na terenach leśnych), to problem staje się ogólnopolski.

@RY1@i02/2014/151/i02.2014.151.088000200.804.jpg@RY2@

Sama gmina przyrody nie ochroni

Rozmowa z Leszkiem Świętalskim, członkiem zarządu Związku Gmin Wiejskich

@RY1@i02/2014/151/i02.2014.151.088000200.805.jpg@RY2@

materiały prasowe

Leszek Świętalski członek zarządu Związku Gmin Wiejskich

Nie lubi pan natury? Przecież lasy, łąki, unikatowe gatunki zwierzaków to nasze wielkie bogactwo. A samorządowcy narzekają na ekologów, programy Natura 2000, nawet na parki krajobrazowe, rezerwaty, leśne obszary chronione.

Jak mógłbym nie lubić natury, skoro jest ona moją codziennością. To na pewno nasz skarb, lokalny urok. Tylko trzeba po stokroć przypominać, że zachowanie walorów natury kosztuje. I tymi kosztami nie można obciążać samorządów. Przynajmniej nie w całości. A tak się dzieje teraz. Państwo powołuje parki krajobrazowe, rezerwaty, obszary w różny sposób chronione... A gmina? Nie może rozwijać przemysłu, nie może zaoferować terenu pod budownictwo, nie ma szans na lokalizację sklepu. Przykłady można mnożyć. Możemy zachłystywać się strefami ekonomicznymi. Pokazujemy bogate gminy. A u nas co? Po prostu wyludniający się skansen.

To może państwo powinno wspomóc. Powołuje obszary chronione lekką ręką...

Powinno, ale gmina nie ma nic do gadania. Obszary może powołać stowarzyszenie złożone z kilku osób. Wystarczy, że złoży wniosek do Ministerstwa Środowiska. Mam przykład u siebie w Starych Bogaczowicach. Podobno u nas jest bocian czarny. Chroniony. Tylko nikt go ostatnio, a właściwie już dawno, nie widział. Jednak siedlisko jest ustanowione w ramach Natury 2000.

Przecież pan lubi naturę...

Tak. Tylko to wszystko musi być rozsądne. Z naszych wyliczeń wynika, że rocznie potrzeba ok. 220 mln zł na rekompensatę dla gmin związaną z różnymi formami ochrony przyrody. Samorządy muszą mieć wsparcie państwowe, żeby chronić to nasze bogactwo.

Bo bez tych pieniędzy wieś umrze?

Nie, bo są pasjonaci. Nie wszyscy wyjadą. W Sejmie jest projekt wspomagania strat ekologicznych z subwencji państwowej. Na razie utknął w komisjach. Jest też projekt PSL, który zakłada rekompensatę finansową dla gmin, na terenie których stopień zalesienia chronionego wynosi ponad 50 proc. powierzchni gminy. Też jest w komisjach sejmowych. Ale przesłanie jest proste. Jeśli w danej gminie chcemy stworzyć miejsce chronione, czy to dla turystów, choćby piękne lasy, czy nawet ostoje dla zwierzyny, to finanse muszą być wspólne: fundacyjne, państwowe. Mała gmina takiej atrakcji nie udźwignie.

To gmina musi stać tylko przemysłem?

Nie, może też turystyką, ekologią. Tylko istotny jest rozwój zrównoważony. I pomysł na finanse samorządów. Każda lokalna społeczność musi mieć możliwość rozwijania się według własnych potrzeb. Na tym polega idea samorządności.

220 mln zł potrzeba na rekompensatę dla gmin związaną z różnymi formami ochrony przyrody

Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/151/i02.2014.151.088000200.806.jpg@RY2@

Jędrzej Klatka radca prawny, Kancelaria Radców Prawnych Klatka i Partnerzy

Minister Grabowski w swojej wypowiedzi na blogu z 21 lipca br. zdaje się sugerować dotowanie gmin "z wpływów Lasów Państwowych" oraz "specjalne traktowanie przez fundusze ochrony środowiska". Dotowanie gmin sąsiadujących z parkami narodowymi i rezerwatami z wpływów Lasów Państwowych wymagałoby zmiany art. 58 ust. 2 ustawy z 28 września 1991 r. o lasach (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 12, poz. 59 ze zm.), który mówi o przeznaczeniu środków funduszu leśnego. W obecnym stanie prawnym środki funduszu leśnego mogą być przeznaczone między innymi na tworzenie infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej (art. 58 ust. 2 pkt 3 ustawy o lasach). Warto by w tym przepisie dopisać "oraz rozwój turystyki i edukacji ekologicznej w gminach sąsiadujących z parkami narodowymi i rezerwatami". Ponadto już teraz Lasy Państwowe realizują program "Aktywne udostępnianie lasu na rok 2014", w ramach którego między innymi budują parkingi leśne. Warto kontynuować i rozszerzać takie działania. Jeżeli zaś chodzi o wykorzystanie środków funduszy ochrony środowiska, to niezbędna byłaby nowelizacja art. 400a prawa ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1232 ze zm.), który zawiera katalog zadań narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Uchwalane przez fundusze strategie działania, kryteria wyboru przedsięwzięć do dofinansowania i listy priorytetowych przedsięwzięć muszą bowiem mieścić się w ramach ustawowych, które na dzisiaj nie przewidują ich przeznaczania na rozwój turystyki i edukacji ekologicznej w gminach sąsiadujących z parkami narodowymi i rezerwatami. Zgodnie z art. 272 pkt. 3 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska środki finansowo-prawne ochrony środowiska stanowią m.in. zróżnicowane stawki podatków i innych danin publicznych służące celom ochrony środowiska. Artykuł 5 ust. 4 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 ze zm.) upoważnia radę gminy do różnicowania stawek podatków od nieruchomości dla poszczególnych rodzajów podmiotów opodatkowania z uwzględnieniem przede wszystkim rodzaju prowadzonej działalności. Są więc podstawy prawne do obniżenia stawek podatku od nieruchomości wykorzystywanych w działalności turystycznej.

Not. PPŃ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.