Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

NIK podsumowała samorządy. Nie jest źle

2 lipca 2018

Kontrola

Od 2011 do 2013 r. Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała ponad 4 tys. jednostek samorządu terytorialnego oraz podmiotów od nich zależnych lub przez nie nadzorowanych. Jak stwierdził wczoraj prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, nie ma większych zastrzeżeń do sposobu ich działania, choć problemy wciąż występują.

- Odczuwamy pewne braki w funkcjonowaniu samorządów, często niezwiązane z ich kompetencjami, ale wynikające np. z problemów finansowych, czy ustawodawstwa - zaznaczył Krzysztof Kwiatkowski.

Na podstawie kontroli z lat 2011-2013 NIK przygotowała opracowanie, w którym wskazała występujące w wybranych obszarach nieprawidłowości oraz dobre praktyki. Przykładowo za te ostatnie w zakresie oświetlania przestrzeni publicznej uznała tworzenie przez gminy grup zakupowych w celu przeprowadzenia przetargu na zakup energii elektrycznej.

W opracowaniu brano pod uwagę takie aspekty, jak: funkcjonowanie administracji (fundusze unijne, podatki lokalne, spółki komunalne itp.), środowisko (np. przygotowanie gmin do nowego systemu gospodarki odpadami), sprawy społeczne, infrastruktura, zdrowie, szkolnictwo i sport oraz bezpieczeństwo.

Obecni wczoraj w NIK samorządowcy podkreślali, że współpraca z kontrolerami układa się dobrze.

- W 2013 r. w ratuszu i w podległych mu podmiotach przeprowadzono łącznie 1700 kontroli - wyliczała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Większość z nich miała wynik pozytywny, m.in. w kwestii funkcjonowania monitoringu miejskiego, systemu opieki nad dziećmi do lat 3 i egzekucji mandatów nakładanych przez straż miejską.

Sporą część dyskusji poświęcono na sposób, w jaki samorządy wykorzystują dotacje unijne. Z kontroli NIK przeprowadzonych w latach 2007-2011 w 32 urzędach gmin, 16 starostwach i 8 urzędach marszałkowskich wynika, że niemal 46 proc. kontrolowanych nierzetelnie przygotowywało wnioski o dofinansowanie, co często było powodem do ich odrzucenia na etapie oceny formalnej (ponad 14 proc. wszystkich wniosków nieprzyjętych do dofinansowania).

Na niepokojące tendencje w pozyskiwaniu i wydawaniu środków unijnych przez samorządy zwrócił uwagę prof. Grzegorz Gorzelak, dyrektor Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych. Wskazywał m.in., że peryferia województw są mniej rozwinięte, bo władza woli inwestować bliżej siebie. Do tego brakuje spójności działań - przedsięwzięcia są za mało komplementarne, brakuje kooperacji między instytucjami, które bardziej myślą nad wydaniem pieniędzy z Brukseli niż nad sensem projektu w dłuższym okresie czasu. Kuleje też sprawozdawczość, chociażby w zakresie raportów rocznych sporządzanych przez województwa.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.