Dziennik Gazeta Prawana logo

Plan zagospodarowania przestrzennego ułatwia rozwój

27 czerwca 2018

Plan miejscowy określa przeznaczenie terenów gminy i zasady ich zagospodarowania. Jakie znaczenie ma dla lokalnej społeczności i inwestorów?

@RY1@i02/2014/029/i02.2014.029.18300080d.802.jpg@RY2@

MARIA SZWAŁKO zastępca dyrektora wydziału infrastruktury i środowiska Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

Zło konieczne - tak samorządy często traktują planowanie przestrzenne. Tymczasem właśnie plany miejscowe mogą być jednym z podstawowych narzędzi rozwoju gmin. Tę sferę reguluje ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 647 z późn. zm.). Choć jest często krytykowana, warto z niej korzystać w celu ustalenia przeznaczenia terenów gminy i zasad ich zagospodarowania.

Służy temu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Bez względu na przyjęty przez gminę główny kierunek rozwoju (przemysł, turystyka, rolnictwo itd.) plan miejscowy pozwala stworzyć rezerwę terenów dla planowanych funkcji, a więc jest jednym z podstawowych warunków rozwoju. Pozwala także w odpowiednich proporcjach i układzie zlokalizować obszary dla innych funkcji. Jeśli założone przez samorząd rozwiązania przestrzenne są przemyślane i spójne, sprzyjają osiągnięciu ładu przestrzennego. Dobrze zorganizowana przestrzeń nie tylko podnosi wartość terenu dla obecnych użytkowników, lecz także jest zachętą dla potencjalnych. Poprzez plan miejscowy teren gminy staje się przewidywalny, a więc przyciąga takich inwestorów, na których gminie zależy.

Paradoksalnie plan łagodzi też konflikty społeczne. Procedura uchwalania go przewiduje szeroką dyskusję publiczną. Dość często dochodzi wtedy do ścierania się skrajnych poglądów, ale nie ma innej drogi w dochodzeniu do społecznie akceptowalnych rozwiązań. Etap planowania jest więc najlepszym czasem na dialog społeczny. Trudniej jest, gdy protesty pojawiają się po uchwaleniu planu, kiedy koszty ekonomiczne zostały już przez kogoś poniesione i zdecydowanie przekraczają koszt organizacji konsultacji społecznych. Najczęstszym błędem przy tworzeniu planu jest zbyt duża szczegółowość treści. Niekiedy wiąże to ręce i samorządom, i inwestorom - zamiast otwierać nowe możliwości. W odniesieniu do formy najczęstszymi niedociągnięciami są za to: mała przejrzystość, niejednoznaczność i brak precyzji.

AR

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.