Samorządy torpedują własne projekty
Administracja
W Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) miały powstać zespoły terytorialne, które ułatwiłyby prowadzenie inwestycji unijnych w całych regionach. Ale nie powstaną, bo pomysł zablokowały same władze lokalne. Nieoficjalnie wiadomo, że powodem decyzji jest coraz bardziej wyraźny konflikt między samorządami wyższego i niższego szczebla.
Po raz pierwszy miały powstać zespoły nie tyle o charakterze problemowym, ale terytorialnym. Byłyby one platformą porozumienia między różnymi instytucjami zaangażowanymi we wdrażanie funduszy europejskich, co usprawniłoby proces inwestycyjny - zwłaszcza gdy w grę wchodzą projekty ponadlokalne.
To dlatego w ich skład wejść mieliby m.in. prezydenci miast, marszałkowie województw, jeden z prezydentów miast lub burmistrzów i starosta. Z kolei ze strony rządu byliby to m.in. wojewoda i przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.
Samorządowcy zachwalali pomysł, powstały nawet pierwsze projekty zespołów - gdańskiego, bydgosko-toruńskiego, wrocławskiego, olsztyńskiego, warszawskiego oraz łódzkiego.
W poniedziałek sprawą zajął się zespół ds. funkcjonowania obszarów metropolitalnych i miejskich. Choć sprawa wydawała się przesądzona, pojawiły się zaskakujące komplikacje.
- Województwa się wycofały i uznały, że jednak nie jest to najlepszy pomysł - mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Zapowiada, że kwestia ta będzie jeszcze dyskutowana we wtorek wieczorem, tuż przed środowym posiedzeniem plenarnym KWRiST. Wtedy powinna zapaść ostateczna decyzja o dalszych losach projektowanych zmian.
Kością niezgody są tarcia pomiędzy samorządami.
- Chodzi o to, że marszałkowie nie kierują tymi zespołami - tłumaczy nam jeden z samorządowców.
Z kolei samorządy niższego szczebla (gminnego i powiatowego) i tak czują się marginalizowane.
- Rząd szykując dokumenty i projekty ustaw pod nową perspektywę finansową, konsultuje się przede wszystkim z samorządami województw. A nas nie przewidziano nawet w komitecie monitorującym wdrażanie środków unijnych - twierdzi nasz rozmówca.
Swoje wątpliwości odnośnie zespołów terytorialnych wyraziło też Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Wiceminister Paweł Orłowski, w piśmie skierowanym do podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji Magdaleny Młochowskiej, zwraca uwagę, że zaproponowane działania mogą prowadzić do wykształcenia alternatywnych wobec już istniejących struktur koordynacji wydatkowania środków Unii Europejskiej.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu