Burmistrz tylko na dwie kadencje
samorządy
Lokalnych włodarzy będziemy wybierali co pięć lat, a nie - jak obecnie - co cztery. Ale łącznie będą mogli rządzić nie dłużej niż dekadę
Model funkcjonowania samorządów czekają poważne zmiany. Jak ustaliliśmy, specjalne podkomisje sejmowe zajmą się kadencyjnością wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Wstępne porozumienie w tej sprawie zawarły już PiS i ugrupowanie Kukiz’15, a sam pomysł cieszy się poparciem Pałacu Prezydenckiego.
PiS chce, aby samorządowcy rządzili najwyżej przez dwie pięcioletnie kadencje z rzędu. Nie doprecyzowano jeszcze, czy po przerwie mogliby kandydować ponownie na ten sam urząd. Dziś ograniczeń w liczbie kadencji nie ma, a okres sprawowania samorządowego stanowiska z wyboru wynosi cztery lata.
Nowe zasady mają wejść w życie przy okazji najbliższych wyborów samorządowych (odbędą się one w 2018 r.), ale - jak zapewnia wiceprzewodniczący sejmowej komisji samorządowej Grzegorz Woźniak - każdy włodarz będzie startował z czystym kontem. Czyli dwie kadencje będą mu liczone od nowa, niezależnie od tego, jak długo wcześniej sprawował urząd.
- Są w Polsce miejsca, w których powstały swego rodzaju lokalne układy personalne. Nawet część samorządowców, niekoniecznie związanych z PiS, popiera kadencyjność - tłumaczy potrzebę zmian Woźniak.
Opisywane ograniczenia wejdą w życie dopiero za trzy lata, a już w przyszłym roku w wielu gminach, jak wynika z sondy DGP, planowana jest podwyżka wynagrodzeń urzędników. Samorządowcy deklarują podniesienie pensji o blisko 5 proc.
Współpraca Artur Radwan
Tomasz Żółciak
A2
B10
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu