Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy odczują wyborcze obietnice

29 czerwca 2018

Jeśli któraś z podatkowych zapowiedzi PO czy PiS zostanie zrealizowana, samorządy stracą miliardy złotych. Chyba że zapewni się im nowe źródła finansowania

Sposób zrekompensowania jednostkom samorządu terytorialnego (JST) mniejszych wpływów z PIT po podwyższeniu kwoty wolnej od podatku - to jeden z punktów dzisiejszego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Został on włączony do porządku obrad na wniosek władz lokalnych.

Kosztowny festiwal pomysłów

Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast są zaniepokojeni tym, jakie mogą być dla lokalnych budżetów skutki finansowe zrealizowania obietnic wyborczych składanych przez dwie ścigające się w sondażach partie - Platformę Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość. Co prawda punktem wyjścia do dzisiejszej dyskusji jest propozycja PiS dotycząca zwiększenia kwoty wolnej od podatku, ale samorządowcy chcieliby również omówić konsekwencje wprowadzenia w życie innych pomysłów. PiS zapowiedział jeszcze obniżenie CIT dla małych przedsiębiorców z 19 do 15 proc. Z kolei PO obiecała zwolnienie młodych, którzy nie ukończyli jeszcze 30. roku życia, z podatku dochodowego. Platforma rozważa też zwiększenie zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu w przypadku umów o pracę i wprowadzenie ulgi w CIT dla firm zatrudniających pracowników na etatach.

Każda z tych propozycji pośrednio bije w finanse samorządów, które mają udział we wpływach z PIT i CIT. Jak wyliczyło dla nas Ministerstwo Finansów, podwyższenie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku kosztowałoby samorządy 8,7 mld zł. Z kolei obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z 19 do 15 proc. byłoby mniej bolesne, ale oznaczałoby ubytek 1,4 mld zł (przy założeniu jednak, że obniżka dotyczyłaby wszystkich podatników CIT, a nie tylko małych firm).

Resort twierdzi, że nie szacował skutków finansowych zwolnienia z podatku dochodowego osób, które nie ukończyły 30. roku życia. Ale na przykładzie Warszawy widać, że również byłyby to duże kwoty. Liczba pracujących w stolicy w wieku 20-29 lat wynosi według GUS 130,7 tys.

- Średnio w kraju jeden podatnik PIT tytułem rozliczeń za zeszły rok zasilił budżet kwotą ok. 2154 zł. Przyjmując że taki też byłby ubytek we wpływach podatkowych z powodu proponowanej ulgi dla młodych, budżet Warszawy straciłby po jej wprowadzeniu ok. 130 mln zł rocznie - mówi nam Magdalena Jadziewicz-Kasak ze stołecznego ratusza.

Jak wyrównać duże straty

Samorządowcy nie widzą innego rozwiązania, jak zapewnienie im dodatkowych środków w miejsce tych, których zostaną pozbawieni.

- Rozwiązaniem może być np. zwiększenie udziału gmin w PIT i CIT - przekonuje Jan Machowski z urzędu miasta w Krakowie. Ministerstwo Finansów kilka dni temu ogłosiło, że w 2016 r. udział gmin we wpływach z PIT co prawda wzrośnie, ale tylko o 0,12 pkt proc., do 37,79 proc.

Inne rozwiązania? Zespół roboczy pod kierownictwem wiceministra administracji Marka Wójcika ma we wrześniu zaprezentować pakiet reform samorządowych. Jedną z propozycji jest lokalny PIT. Ci, którzy płacą 18-proc. podatek dochodowy od osób fizycznych, zasilaliby budżety samorządowe; ci, których obejmuje stawka 32 proc. - budżet państwa. Od jednego z członków zespołu słyszymy, że pomysł jest dla MF "do przełknięcia".

Jednak z naszych ustaleń wynika, że odpowiedzialny za politykę podatkową w MF wiceminister Jarosław Neneman jest zagorzałym przeciwnikiem lokalnego PIT. Resort zaproponował za to samorządom zastąpienie udziałów w CIT udziałami w VAT, twierdząc, że jest to bardziej stabilne źródło pieniędzy. - Wysokość tego udziału będzie elementem dalszych analiz zespołu roboczego składającego się z przedstawicieli rządu i samorządu. Obecnie prace zespołu skupiają się na skonstruowaniu najbardziej racjonalnego modelu systemu korekcyjno-wyrównawczego dla samorządów - informuje nas Wiesława Dróżdż, rzeczniczka MF.

Kto zmienia ustawy, niech płaci

Swoje pomysły mają też lokalne władze, którym nie podoba się, że wraz ze zmianą w 2003 r. przepisów o dochodach JST odrzucono zasadę rekompensowania ubytków w finansach samorządów, jeśli ubytki te były rezultatem zmian ustawowych. - To powinno się zmienić, a uszczuplenie dochodów spowodowane realizacją obietnic wyborczych musi być zrekompensowane np. udziałami w podatku VAT, w akcyzie lub w nowo proponowanych daninach od sklepów wielkopowierzchniowych i od banków - mówi Ewa Sadowska-Cieślak z urzędu miasta w Gorzowie Wielkopolskim.

Jednak część samorządów już teraz obawia się, że rekompensata będzie niewystarczająca. - Trudno wierzyć, że będzie inaczej, jeśli brać pod uwagę, jaki wpływ miała dotychczas polityka finansowa rządu na finanse JST - kwituje skarbnik Kielc Barbara Nowak.

@RY1@i02/2015/140/i02.2015.140.18300050c.802.jpg@RY2@

Udział samorządów we wpływach PIT i CIT

Tomasz Żółciak

 tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.