Samorządy przejmują szkoły
Zmienia się też cały system oświaty
Od nowego 1999 roku szkoły podlegają już samorządowi terytorialnemu. To efekt dalszego ciągu reform nowego ustroju państwa. Gminy będą odpowiedzialne za szkoły podstawowe i nowo powstałe gimnazja. One też zakładają i prowadzą przedszkola. Powiaty będą prowadzić ponadgimnazjalne szkoły średnie.
- Pieniędzy w gminach mało, więc może dojść do likwidacji szkół i przedszkoli - obawiają się samorządowcy, ale i rodzice. Ustawodawcy uspokajają, że przecież zgodnie z założeniami na placówki szkolne będą pieniądze z kasy państwa.
Jednak wątpliwości się mnożą. Wprawdzie do powiatów i województw, które prowadzą wojewódzkie biblioteki czy też regionalne szkoły medyczne, a nawet sanatoria (prowadzące szkoły), mają spływać pieniądze z budżetu państwa, jednak skala dotacji nie pokrywa wydatków na placówki. Dotacja, np. w powiecie krakowskim, wynosi 48 mln zł, a utrzymanie placówki dziesięć razy więcej.
Niepokój budzi też sama reforma oświatowa. Przeciwnicy zarzucają gimnazjom, że często są molochami.
Bywa, że w jednym roczniku w szkole jest nawet osiem klas równoległych. Tymczasem uczniowie trafiają tam wtedy, gdy są w najtrudniejszym rozwojowo i wychowawczo okresie życia. Krytycy gimnazjów uważają, że lepiej by było dla uczniów, gdyby w tym wieku nadal opiekowali się nimi nauczyciele, którzy znają ich od kilku lat. Zwolennicy nowych rozwiązań twierdzą, że korzystne jest oddzielenie dzieci młodszych od starszych.
Reforma wprowadza też zewnętrzne egzaminy dla uczniów klas szóstych i ogólne testy gimnazjalne. Jest także projekt ogólnej nowej matury, ale na razie jeszcze czeka. Władze chcą poznać wyniki badania piętnastolatków w ramach Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów PISA.
(Monika Górecka-Czuryłło)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu