Centrum zniknie?
Bitwy warszawskiej ciąg dalszy
Wrócił pomysł, by ponownie zmienić ustrój stolicy. Ma powstać jedna olbrzymia gmina o powierzchni ponad 517 km kw. i prawie 1,8 mln mieszkańców, działająca na prawach powiatu. W skład miasta mają też wchodzić jednostki pomocnicze, czyli dzielnice. Ma być ich 18, czyli rozparcelowane Centrum i gminy tzw. wianuszka. Pytanie, czy to dobry pomysł? - Wszystko zależy od kompetencji dzielnic - mówią ich obecni zarządcy. Wielu z nich jest jednak zdania, że taki dziwny twór z prezydentem wybieranym tylko w jednej gminie jest bez sensu. Pomysł likwidacji był już wcześniej, jeszcze przed wyborami w 1998 r.
Wielka dyskusja na ten temat rozgorzała już po przegłosowaniu ustawy przez parlament, kiedy wielu warszawiakom, a i politykom różnych opcji, wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Ustawa zakładała likwidację gminy Centrum i podzielenie jej na siedem gmin, które teraz są dzielnicami. W efekcie miało powstać w stolicy 17 gmin. Zakładała też większe uprawnienia dla Rady Warszawy i większą pulę pieniędzy na zadania ogólnomiejskie, takie jak komunikacja, ciepłownictwo, wodociągi. Rada Warszawy miała też wybierać prezydenta.
Zdania co do zmiany ustawy warszawskiej są nadal podzielone. Jak mówi Grzegorz Zawistowski, wiceprzewodniczący Rady Warszawy, pomysł likwidacji Centrum był dobry. Jego zdaniem wzmocnienie władz Warszawy pozwoli na rozwiązywanie spraw ogólnomiejskich. Przyznaje, że gminy będą miały mniej dochodów, ale jednocześnie będą mogły skupić się na problemach lokalnych. Ale są też inne głosy. Niektórzy obawiają się, że w Warszawie przybędą kolejne gminy, które będą prowadziły odrębne polityki inwestycyjne, reprywatyzacyjne, czynszowe. Centrum zaś zaczęło być motorem rozwoju. Ot, choćby ta centralna gmina finansuje ok. 76 proc. kosztów budowy Trasy Siekierkowskiej.
Ostatecznie prezydent Aleksander Kwaśniewski nie podpisał ustawy o nowym ustroju stolicy. Skierował też zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego, czy przegłosowany przez Sejm projekt jest zgodny z konstytucją. Werdykt był negatywny. Dodatkowo Trybunał orzekł, że proponowany nowy ustrój stolicy, który miał zlikwidować gminę Centrum, niezgodny jest także z Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego. Dlaczego? Ponieważ zakłada likwidację Gminy Warszawa Centrum, a likwidacja jednostki samorządu terytorialnego w takiej formie nie jest możliwa.
Przed nami nowe rozdanie. Szykują się wybory związane z rozpadem koalicji AWS-UW w mieście, czyli polityczną awanturą. W gminie Centrum mieszkańcy pójdą do urn. Z nieoficjalnych sondaży wiadomo, że największy procent poparcia (34 proc.) ma SLD. Wybierać będziemy 80 radnych do gminy Centrum i 175 do siedmiu starych dzielnic w gminie - po 25 w każdej. Co ciekawe, można kandydować zarówno do rady gminy, jak i dzielnicy. Każdy wyborca dostanie w lokalu dwie karty do głosowania: do rady gminy białą, a do rady dzielnicy różową. Na każdej trzeba skreślić tylko jedno nazwisko. Komitetów jest 22. Wybrani samorządowcy będą mogli sprawować władzę lokalną tylko dwa lata, bo w 2002 r. odbędą się ogólnopolskie wybory samorządowe.
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000030n.802.jpg@RY2@
(Monika Górecka-Czuryłło)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu