Jak poradzą sobie niedoszłe metropolie
GDYNIA
W ustawie metropolitalnej widzieliśmy szansę na przyspieszenie procesu metropolizacji, a w szczególności sposób na naszą największą bolączkę, czyli brak integracji komunikacji publicznej w aglomeracji. Zdajemy sobie jednak sprawę, że bez rozporządzeń ustawa jest martwa. Ponadto ustawa wydawała się nam krokiem naprzód, lecz mocno niedoskonałym, więc nie rozdzieramy szat. Brak narzędzia prawnego wspomagającego metropolizację zapewne będzie stanowił pewną barierę rozwojową. Możliwość tworzenia związków i zawierania porozumień funkcjonuje od wielu lat, wykorzystujemy to na pewnych polach z powodzeniem, lecz mamy też doświadczenie wskazujące, że na innych jest to rozwiązanie dysfunkcyjne i docelowo powinniśmy poszukiwać innego.
WARSZAWA
Warszawa, mając na uwadze niedawną deklarację rządu, i to bez możliwości wglądu w projekt nowej ustawy, nie chce gdybać. Całą nadzieję pokładała w rozwiązaniach obecnej ustawy o związkach metropolitalnych. Mimo braku rozporządzeń wciąż jest ona traktowana jako szansa m.in. na poszerzenie zakresu dotychczasowej współpracy o nowe obszary. O zarządzaniu na poziomie obszarów funkcjonalnych, a nie w granicach administracyjnych JST, mówi się od lat. Obecna ustawa o związkach metropolitalnych daje niestety jedynie w pewnym zakresie możliwość dostosowania kwestii organizacyjnych do wymogów dzisiejszej rzeczywistości. Związek metropolitalny byłby z całą pewnością nową platformą współpracy w celu rozwiązywania problemów, które rozlewają się ponad granicami administracyjnymi pojedynczych samorządów, takie jak np. suburbanizacja i wynikające z niej codzienne dojazdy do pracy. Dałby także szansę spojrzenia na rozwój z perspektywy całego obszaru, a nie poszczególnych jednostek wchodzących w jej skład.
WROCŁAW
Znamy wypowiedzi wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, z których zdaje się wynikać, że rozważany jest też wariant specustawy tylko dla katowickiego Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego. Takie próby już były w 2006 r. i spotkały się z krytyką. W I kwartale 2007 r. - za rządów koalicji PiS, Samoobrony i LPR - zespół powołany przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i administracji rekomendował ustawę o związkach celowych, które miały mieć nazwę "związki metropolitarne"! Powrót do koncepcji specustaw to działanie oznaczające, że parlament weźmie na siebie odpowiedzialność za nierówne traktowanie poszczególnych obszarów (i ich mieszkańców) o porównywalnych warunkach. Obawiamy się, że niewdrożenie tej ustawy lub taka jej nowelizacja, iż nie będzie w znowelizowanej ustawie wsparcia finansowego dla tworzonych związków metropolitarnych, spowodują pogłębianie się problemów w zakresie planów zagospodarowania przestrzennego na silnie zurbanizowanych obszarach i nie będzie możliwy istotny postęp w zakresie transportu publicznego. Problemy te wystąpią z całą mocą po zakończeniu tej perspektywy budżetowej UE.
GDAŃSK
Światem rządzą dziś metropolie. W 2015 r. weszła w życie reforma metropolitalna we Włoszech (powstało 9 metropolii) i Holandii (fuzja obszaru metropolitalnego Rotterdam-Haga), a Francja stworzyła superregiony. Widząc, że sukces polskiej gospodarki jest uzależniony od efektywnej polityki metropolitalnej, Unia Metropolii Polskich od lat domaga się od rządu wzmocnienia sieci polskich metropolii. Dotychczasowa ustawa nie jest idealna, jest jednak pierwszym krokiem. Analizujemy, jak zintegrować działania dotychczasowych struktur bez uszczerbku dla realizowanych przez nie projektów unijnych, długoletnich inwestycji i podpisanych umów przewozowych. Jeśli te wątpliwości zostaną rozwiązane, to zgodnie z wolą walnego zebrania członków Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMGGS) chcemy taki związek stworzyć. Da on nam szansę przede wszystkim na pokonanie wyzwań integracji transportu autobusowego i kolejowego w metropolii oraz na bardziej skuteczną promocję gospodarczą. Jarosław Zieliński, wiceminister MSWiA, deklarował, że rozporządzenia do obecnej ustawy są gotowe, chociaż ich nie ujawniono. Jeśli nie powstaną, to niewykluczone, że będziemy tak czy inaczej występować do rządu o utworzenie ZM.
POZNAŃ
Najnowszy projekt przekazany do konsultacji pozbawił duże ośrodki złudzeń, że w najbliższym czasie będą dla nich stworzone specjalne narzędzia rozwoju. Jedyną formą współpracy, która integruje samorządy na obszarach funkcjonalnych, są Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT). W dalszym ciągu współpracować można w ramach istniejących związków międzygminnych, jednak integracja zarządzania i dystrybucja kompetencji na samorządowy szczebel niestety nie następuje. Uchylenie ustawy o związkach metropolitalnych postulowane w projekcie ustawy "o związku metropolitalnym w województwie śląskim" jest potwierdzeniem tezy głoszonej przez rządzących, że duże ośrodki miejskie nie są lokomotywami rozwoju gospodarczego. Ustawa o związkach metropolitalnych była niedoskonała, jednak fakt wprowadzanych zmian, licznych dyskusji, a w końcu podpisania jej przez prezydenta, wzmógł oddolną inicjatywę współpracy.
Władze Poznania, powiatu i okolicznych gmin obserwowały przygotowania innych samorządów. Skoncentrowaliśmy się jednak na jak najefektywniejszym przygotowaniu do realizacji zadań i wydania środków przeznaczonych w ramach ZIT. To jest priorytet dla Stowarzyszenia "Metropolia Poznań".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu