Rząd nie stawia na związki miast
AKTUALNOŚCI Już tylko samorządowcom zależy na utworzeniu metropolii w tym roku. Innym nie - przez pieniądze
Ustawa o związkach metropolitalnych weszła w życie 1 stycznia 2016 r., ale praktycznie jest martwa. Rząd do tej pory nie wydał żadnego z niezbędnych rozporządzeń.
Zaniechania rządu są o tyle niezrozumiałe, że choć projekt ustawy przygotowała Platforma Obywatelska, to jednak sprawę sfinalizował prezydent Andrzej Duda. Logika wskazuje zatem, że rząd konsekwentnie powinien doprowadzić do utworzenia pierwszej metropolii jeszcze w tym roku.
Jednak wprowadzenie w życie rozporządzeń to jednoczesne podpisanie zgody na ogromne wydatki z budżetu - tzw. premie w postaci udziału w PIT. Mają one sięgać kilkuset milionów złotych na związek. W przypadku Śląska to około 200 mln zł na rozwiązania dotyczące transportu publicznego. To problem dla finansów państwa i dlatego też rząd staje okoniem. MSWiA, które odpowiada za ustawę, tłumaczy, że ma ona wiele błędów, m.in. marginalizuje małe miasteczka i wsie. Samorządowcy się z tym jednak nie zgadzają.
- Wsie i małe miejscowości można przecież wspierać odrębnymi przepisami - tłumaczą.
Według nich ustawa w swoich założeniach jest dobra. Pozwala łączyć się miastom w jeden związek i w takiej formie realizować wspólne inwestycje - wodociągi, transport publiczny czy gospodarkę odpadami. To ma jeszcze bardziej zrównać je z poziomem cywilizacyjnym miast europejskich. Dlatego np. Śląsk, Bydgoszcz czy Trójmiasto, nie czekając na przepisy wykonawcze, podejmują uchwały intencyjne o utworzeniu związku i wnioski w tej sprawie wysyłają do MSWiA.
Ale jest z nimi problem, bo zdaniem urzędników nie są one zgodne z ustawą. Ta stanowi bowiem, że wzór wniosku określi rozporządzenie. Wydaje się zatem, że mamy pat. Co prawda jest możliwość, by tworzyć metropolie przez związki międzygminne, powiatowe czy powiatowo-gminne, ale nie jest to już tak korzystne finansowo - brak jest rządowej premii i samorządy muszą wspólnie sfinansować inicjatywę. Jest to więc propozycja tylko dla najbogatszych.
Włodarze nie składają jednak broni. - Sprawa nie przycichnie, bo samorządy będą się domagać, by maszyneria została uruchomiona. Ważne jest, by te związki, które chcą powstać, powstały nawet w lipcu czy we wrześniu tego roku. Wszystko zależy od zapisów ustawy. Przecież możliwe jest jej znowelizowanie w tydzień czy dwa - mówi Jan Grabiec, poseł PO i współautor ustawy o związkach metropolitalnych.
PBS ©?
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu