Jakie znaczenie dla gmin i miast mają fundusz sołecki i budżet partycypacyjny
●
Budżety partycypacyjne są kategorią wewnętrznie zróżnicowaną i jako takie nie mogą być jednolicie ocenione. Pozytywna ocena dotyczy tych przypadków, w których budżet partycypacyjny ma charakter małych grantów i nie stanowi argumentu wyłączającego mechanizmy współuczestniczenia mieszkańców w decyzjach o przeznaczeniu pozostałej części budżetu - zwłaszcza budżetu inwestycyjnego. Budżety partycypacyjne nie są mechanizmem powszechnym - zresztą nie muszą być, gdyż w wielu przypadkach cele takiego budżetu mogą być zrealizowane w inny sposób. Najlepszym przykładem jest fundusz sołecki, który w gminach wiejskich może zastąpić mechanizmy budżetu partycypacyjnego. Nie jest więc przypadkiem, że o budżecie słyszymy głównie w odniesieniu do miast.
W powiatach budżet partycypacyjny nie jest szczególnie popularny - co w świetle zasady pomocniczości jest w pełni zrozumiałe. Są jednak interesujące przykłady z poziomu powiatów, np. budżety partycypacyjne w powiatach wałbrzyskim czy gostyńskim. Potrzeby ubrania budżetów partycypacyjnych w przepisy prawa nie ma. Fundusz sołecki jest potrzebny. Wynika to z faktu, że na terenach wiejskich istnieje bardzo silna identyfikacja z własną miejscowością. Fundusz sołecki pozwala na podjęcie przedsięwzięć, które z jednej strony przynoszą wymierne korzyści dla danej wsi, z drugiej zaś strony - pogłębiają poczucie wspólnoty. Fundusz sołecki działa w praktyce - potwierdzają to jednoznacznie sprawozdania z jego wykonania.
●
Uważam, że fundusz sołecki to bardzo dobre narzędzie. Pozwala określać priorytety rozwojowe w danej wsi za pomocą dialogu z mieszkańcami. Osobiście staram się być w kontakcie z sołtysami i dbać, by fundusz sołecki nie był rozdrabniany, a pieniądze się nie marnowały. Ten sposób gospodarowania ma nad budżetem partycypacyjnym w miastach tę przewagę, że uchwała zebrania wiejskiego jest wiążąca dla rady gminy i dla wójta. Natomiast przy budżetach głosowanych nie zawsze są jasne mechanizmy woli wyrażanej przez mieszkańców. Uważam, że fundusz sołecki mógłby być wręcz przekopiowany na jednostki pomocnicze w miastach, np. na fundusz osiedlowy.
●
Na pewno budżet obywatelski jest formą dialogu z mieszkańcami, pełni też funkcje edukacyjne, należy jednak pamiętać, że może także stanowić narzędzie wykluczające określone grupy społeczne z procesu decyzyjnego dotyczącego dystrybucji środków społecznych. W głosowaniach (zwłaszcza internetowych) wygrywają ci, którzy umieją się zorganizować i namówić jak największą liczbę osób do określonego wyboru. Ciekawe projekty, których pomysłodawcy nie mają siły przebicia, mogą w głosowaniu przepaść. Wygrywają projekty ludzi młodych, aktywnych, obeznanych z internetem i mediami społecznościowymi.
●
Znam bardzo wiele przykładów, szczególnie tych mniej konwencjonalnych, w których budżet partycypacyjny doskonale się sprawdził. Dlatego zapewne coraz więcej miast i gmin decyduje się, by w swoich budżetach uwzględnić pieniądze na projekty zgłaszane przez mieszkańców. W gminie Jabłonna dotychczas budżet partycypacyjny nie został wprowadzony.
Nasza gmina to dziesięć sołectw i każde korzysta z funduszu sołeckiego. W ponad 62-milionowym budżecie gminy środki przeznaczone na przedsięwzięcia realizowane w ramach funduszu sołeckiego w 2016 r. wynoszą 213 tys. zł. Poszczególne miejscowości postanowiły, że w tym roku będą realizowały m.in. takie zadania jak: rozbudowa parkingu przy przedszkolu, rozbudowa siłowni zewnętrznej, doposażenie placu zabaw, zakup wzmacniacza i rzutnika, zagospodarowanie i urządzenie terenu przy kompleksie boisk, budowa oświetlenia.
●
W naszej gminie od paru lat działa fundusz sołecki. Praktyka pokazuje jego dwa oblicza: z jednej strony aż prosi się, aby został zlikwidowany, z drugiej strony załatwia on wiele przyziemnych potrzeb społeczności lokalnych. Często jest tak, że społeczność wykorzystuje fundusz sołecki jako narzędzie nacisków na władzę samorządową, dążąc do realizacji określonych zadań. Przeznaczają kwoty z funduszu nieadekwatne do wartości zadania i oczekują dofinansowania z budżetu gminy na ich zrealizowanie.
Z drugej strony perspektywa dotychczasowych paru lat jego funkcjonowania pokazuje, że jest on pozytywnym zjawiskiem w samorządzie. Wymaga jednak bardziej wyraźnego i restrykcyjnego określenia w przepisach, jak i na co może być wydatkowany, tak aby wspomagał organizacje społeczności lokalnej, a nie był źródłem wymuszania zadań o charakterze inwestycyjnym.
Na marginesie funkcjonowania funduszu sołeckiego, w takiej gminie jak nasza (miejsko-wiejskiej) corocznie powracają pytania części społeczności miasta: Dlaczego my jesteśmy pozbawieni takich funduszy, jakie mają poszczególne sołectwa w gminie? Uważam, że ten temat również powinien zostać podjęty i wyraźnie usankcjonowany prawnie, w sposób niedyskryminujący żadnej części społeczności lokalnych.
●
Zaletą tego typu działań jest integracja i aktywizacja społeczności lokalnych, w tym także rad osiedlowych. W Gliwicach regularnie zlecamy profesjonalne badania opinii społecznej i również ich wynikami kierujemy się przy dysponowaniu budżetem. Chodzi przede wszystkim o docenienie i realizację pomysłów z pozoru drobnych, ale na przykład poprawiających komfort życia społeczności osiedlowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu