Zapowiedzi coraz wyższej pensji minimalnej to kolejny cios w finanse samorządów
Niektóre JST już zaczęły szacować, ile na tym stracą. Z ich analiz wynika, że pierwszej podwyżki w zasadzie nie odczują. Ale kolejne już tak, bo stopniowe podwyższanie uposażeń najsłabiej zarabiającym spowoduje zmianę całej siatki płac w urzędach
Na koniec zeszłego roku – według danych GUS – w samorządzie zatrudnionych było niemal 267 tys. osób, a ich przeciętne wynagrodzenie wyniosło 5018,13 zł brutto. A to jedynie wycinek całości, uwzględniający tylko samą administrację. Jak podaje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, samorząd jest de facto największym pracodawcą w Polsce, zatrudniającym w sumie ponad 2,5 mln osób w urzędach i jednostkach organizacyjnych typu: szkoły, domy pomocy społecznej, przedszkola itp. Dlatego radykalne podwyższenie pensji minimalnej – wpierw do 2,6 tys. zł w 2020 r., a następnie do 3 tys. zł w 2021 r. i wreszcie do 4 tys. od 2024 r. – będzie miało ogromny wpływ na ich sytuację finansową.
Nagłe zmiany budzą sprzeciw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.