Krakowianie odrobią długi, sprzątając ulice
Władze Krakowa uruchomiły pilotażowy program dla bezrobotnych lokatorów gminnych mieszkań, którzy zalegają z czynszem. Każdy z nich może swój dług odpracować przy robotach publicznych.
Obecnie prawie 15 tys. lokatorów mieszkań należących do gminy jest winnych miastu aż 128 mln zł. Ratusz doszedł do wniosku, że jeśli tym ludziom nie pomoże, nigdy nie odzyska pieniędzy. Centrum Informacji Społecznej przygotowało więc program, który ma aktywizować bezrobotnych dłużników. Miasto zapłaci im m.in. za sprzątanie ulic, a oni oddadzą zarobione pieniądze na poczet długu.
- Chodzi o to, by dłużnicy zobaczyli możliwość wyjścia z kłopotów, zamiast pogrążać się w depresji - mówi Mariusz Jachimczak z CIS.
Pierwszych piętnaście osób, które zgłosiły się do programu, zacznie pracę po 10 listopada. Zainteresowane są już kolejne 42. Mają one od 6 do 15 tys. zł zaległości czynszowych. Wszyscy w przypadku zatrudnienia zadeklarowali dobrowolną spłatę należności. Niektórzy mają przeznaczać na ten cel nawet całe wynagrodzenie.
Władze Krakowa liczą, że w tym roku odzyskają w sumie nawet 0,5 mln zł zaległości. Pilotażowy program CIS będzie w przyszłym roku skuteczniej propagowany wśród mieszkańców.
Nie wszystkie miasta w odzyskiwaniu zaległości czynszowych stosują strategię Krakowa. Władze Świnoujścia wybrały politykę strachu. Na jednym z blokowisk postawiły niebieski kontener mieszkalny, który ma być straszakiem dla tych, którzy nie płacą regularnie czynszu. Od tamtego czasu jego ściągalność znacznie wzrosła.
rup
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu