Świetlicom dla dzieci grozi likwidacja
Placówki mają zbyt mało czasu na spełnienie nowych norm bezpieczeństwa
Niecałe trzy miesiące mają niepubliczne placówki wsparcia dziennego na dostosowanie się do nowych przepisów. Rzecznik praw dziecka alarmuje, że z powodu ich niespełnienia wiele z nich przestanie działać od 2013 roku.
Takie zagrożenie jest związane z kończącym się w grudniu 12-miesięcznym okresem przejściowym, który dla działających przed 2012 r. placówek wsparcia dziennego, takich jak świetlice, kluby i ogniska wychowawcze, wprowadziła ustawa z 9 czerwca 2011 roku o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (Dz.U. nr 149, poz. 887 z późn. zm.).
Jej przepisy, którymi placówki zostaną objęte od stycznia przyszłego roku, wymagają bowiem uzyskania zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a jednym z warunków, od których zależy jego przyznanie, jest otrzymanie pozytywnych opinii straży pożarnej oraz inspekcji sanitarnej. Mają one potwierdzać bezpieczne i higieniczne warunki pobytu dzieci.
Jednak jak wskazuje Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, wiele z działających obecnie świetlic ma problem ze spełnieniem tego wymagania. Dotyczy on np. placówek w Warszawie i Białymstoku, w których tylko jedna na odpowiednio 100 i 16 działających spełnia stawiane im warunki. Dlatego rzecznik wystąpił do resortu pracy o przedłużenie okresu przejściowego, wskazując, że likwidacja świetlic odbędzie się ze szkodą dla dzieci, bo korzystają z nich najczęściej te pochodzące z rodzin niewydolnych wychowawczo. Placówki są dla nich jedynym miejscem, gdzie mają zapewnioną opiekę, dodatkowe zajęcia i ciepły posiłek.
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu