Samorządy sprzeciwiają się temu, by opłaty za dzieci w żłobkach były jednakowe w całej Polsce
Samorząd
Gminy już teraz do każdego malucha uczęszczającego do żłobka dopłacają nawet 80 proc. kosztów pobytu. Ustalenie odgórnie takiej samej opłaty dla wszystkich samorządów nie tylko jest niezgodne z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, ale spowodowałoby spadek liczby miejsc opieki.
Posłowie Solidarnej Polski chcą, aby rodzice płacili tyle samo za żłobek bez względu na ich miejsce zamieszkania. Złożony przez nich projekt nowelizacji ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235 z późn. zm.) przewiduje, że opłata za pobyt i wyżywienie malucha w żłobku lub klubie dziecięcym może maksymalnie wynosić 15 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Na propozycji wprowadzenia jednolitej i odgórnie ustalonej dla całego kraju wysokości opłat suchej nitki nie zostawiają samorządy.
- Prowadzenie żłobków jest zadaniem własnym gmin finansowanym z ich pieniędzy, powinny więc mieć prawo swobodnego określenia kwoty pobieranej od rodziców - uważa Renata Żukowska, dyrektor wydziału zdrowia Urzędu Miasta w Rzeszowie.
Dodaje też, że za pozostawieniem obecnych rozwiązań przemawia fakt, że koszty utrzymania placówek opieki są różne w poszczególnych gminach i z reguły wyższe w dużych miastach.
Negatywne stanowisko wobec tego projektu zajął też rząd, podkreślając, że miesięczne koszty utrzymania dziecka w żłobku w zależności od regionu wynoszą od 900 zł do 1,2 tys. zł. Co więcej, już obecnie samorządy do każdego malucha objętego opieką dopłacają od 70 do 80 proc. kosztów pobytu. Obligatoryjne ustalenie wysokości opłaty mogłoby spowodować wzrost wydatków na ten cel ponoszonych przez samorządy, a w konsekwencji mogłoby doprowadzić do spadku liczby miejsc opieki nad dziećmi. Nie będzie też sprzyjać zakładaniu nowych placówek.
Rząd w swojej opinii dodatkowo powołuje się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, z którego wynika, że opłaty są pobierane w związku z wyraźnie wskazanymi usługami i czynnościami organów państwowych lub samorządowych. Stanowią więc swoistą zapłatę za uzyskanie zindywidualizowanego świadczenia oferowanego przez podmiot prawa publicznego. Ponadto opłata powinna odznaczać się ekwiwalentnością, czyli jej wysokość ma odpowiadać wykonanym przez żłobek usługom opiekuńczym.
Taki argument przywołuje też Rudolf Borusiewicz, sekretarz generalny Związku Powiatów Polskich. Podkreśla, że skoro pojedyncze gminy ustalają odpłatność w wysokości np. 22 proc. minimalnej pensji, to taka kwota stanowi pokrycie rzeczywistych kosztów realizacji usługi.
31,8 tys. dzieci do 3 lat uczęszcza do żłobków
Michalina Topolewska
Projekt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu