Pijani do aresztu, do izby już nie
Samorządy likwidują izby w ramach oszczędności, a problem nietrzeźwych przerzucają na policję. Efekty tego eksperymentu są opłakane. Co roku na posterunkach umiera przez to kilkanaście osób. W ub.r. na 14 zgonów na posterunkach 13 dotyczyło nietrzeźwych.
"Nie można wykluczyć, że w przypadku stałej opieki medycznej lekarze odpowiednio wcześnie postawiliby prawidłową diagnozę, w wyniku której być może nie doszłoby do tych zgonów" - napisał nadinsp. Krzysztof Gajewski, zastępca komendanta głównego policji, do rzecznika praw obywatelskich, skarżąc się, że obowiązek opieki nad osobami nietrzeźwymi przerasta kompetencje policji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu