Żłobek to nie przedszkole. Ale właściwie dlaczego nie
Prawo pracy
W stolicy trwa konflikt między zespołem żłobków a grupą rodziców. Ci drudzy domagają się zwrotu opłat za pobyt dzieci w czasie obowiązywania nieprawnej, jak uznał sąd, uchwały rady miasta dotyczącej funkcjonowania placówek dla maluchów. Miasto się broni: przecież dzieciaki przychodziły, opieka była zapewniona, koszty stolica ponosiła. Casus Warszawy stał się przyczynkiem do dyskusji o formach funkcjonowania żłobków. Jak opłacać pobyt dzieci: godzinowo czy ryczałtem? Jak ów ryczałt wyliczać? Ile powinna kosztować godzina pobytu malucha? Kto powinien korzystać z ulg? Pytań jest wiele. Decyzje należą do samorządów.
Rozwiązania są różne, podobnie jak orzeczenia sądów dotyczące gminnych uchwał w tych sprawach. Ze względu na mnogość rozwiązań i różne orzecznictwo coraz silniejszy jest głos tych, którzy twierdzą, że najlepszym rozwiązaniem byłoby uchwalenie ustawy podobnej do tej "przedszkolnej". Gmina dostawałaby wówczas subwencję na każdego malucha w ramach podstawy programowej. Rodzice płaciliby za wyżywienie i dodatkowe zajęcia. Może to dobry pomysł. Dzieciaki w pierwszych trzech latach życia też się uczą. I to bardzo intensywnie.
@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.08800010d.101.gif@RY2@
Opłaty za żłobki - przykłady
@RY1@i02/2014/215/i02.2014.215.08800010d.802.jpg@RY2@
Monika Górecka-Curyłło zastępca redaktor prowadzącej
Monika Górecka-Curyłło
zastępca redaktor prowadzącej
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu